Archiwum miejskie

Portret użytkownika Tomasz Jurczyk

Archiwa pełniły w miastach istotną funkcję, ze względu na wagę, jaką miały dla mieszczan znajdujące się w nich akta. W wyniku czynności urzędowych władz miejskich powstała dokumentacja, która składowana była w miejskim archiwum Władze miasta sprawowały sądy, przyjmowały zeznania w sprawach niespornych oraz zarządzały miejskim majątkiem. Do archiwum miejskiego trafiały też pisma przychodzące z zewnątrz, a także dyplomy, zawierające przywileje nadawane miejskiej społeczności przez właścicieli. W okresie przedrozbiorowym trzcianeckie archiwum miejskie siłą rzeczy nie mogło być imponujące, skoro powstało dopiero po 1731r.. W 1772 r. tworzyły je dwie księgi miejskie oraz pewna ilość luźnych dokumentów, spisanych również w języku polskim. W księgach owych według pruskiego opisu znajdowały się wpisy kontraktów i skarg, ale także rachunki. Całe owo archiwum mieściło się w solidnej skrzyni, oddanej pod opiekę miejskiemu pisarzowi. W niej zapewne znajdował się również przywilej lokacyjny. Jeszcze sporządzony w sierpniu 1859r. wykaz najważniejszych miejskich archiwaliów, które miały być uchronione od kasacji (sprzedaży na makulaturę), wspomina dwa dokumenty znajdujące się w posiadaniu miasta: przywilej króla Michała Korybuta Wiśniowieckiego oraz przywilej lokacyjny wystawiony przez Augusta II. Oba przechowywane były poza miejską registraturą, pod specjalną opieką burmistrza. W 1870r. nadprezydent Prowincji Poznańskiej nakazał przesłać do utworzonego rok wcześniej pruskiego Archiwum Państwowego w Poznaniu dokumenty, rękopisy i wartościowe akta z miejskich archiwów, ale władze Trzcianki ociągały się z wykonaniem tego polecenia. Rejencja Bydgoska w piśmie do Landrata czarnkowskiego z dnia 11 maja 1881r., skarżyła się, że Trzcianka, a także inne wymienione miasta, zwlekały z przekazaniem swej dokumentacji do poznańskiego archiwum. Jednak w momencie wpływu do kancelarii czarnkowskiej landratury pismo to było już zdezaktualizowane. Bowiem 10 maja 1881r. władze Trzcianki wysłały do Poznania pierwszą partię swoich archiwaliów. Składały się na nią trzy najstarsze dokumenty, znajdujące się w posiadaniu miasta: przywilej króla Michała Korybuta z 1671r., przywilej Franciszka Gembickiego z 1679 r. – oba wystawione jeszcze dla wsi Trzcianka, oraz dokument nadający prawo miejskie. Co ciekawe, jest to pierwsza informacja o tym, iż przywilej Gembickiego znajdował się w posiadaniu miasta.Wcześniejszy wykaz miejskich dokumentów z 1859r. nie wymienia tego dyplomu, co zdaje się wskazywac, że przechowywano on był wraz z innymi dokumentami sukienników. Kolejne partie najcenniejszych archiwaliów miejskich były sukcesywnie wysyłane do Poznania między 1881 a 1900 rokiem. Jednocześnie do archiwum poznańskiego trafiły również dokumenty cechu sukienników. W 1901 r. poznański archiwista Adolf Warschauer opisał zespół akt Trzcianki, znajdujący się w posiadaniu tamtejszego archiwum państwowego. Składały się na nie trzy wspomniane wyżej przywileje, jedna księga miejska, rozpoczynająca się w 1767 r. (zapewne młodsza, spośród tych dwóch, które opisywali w 1772r. Prusacy), oraz złożone do miejskiego archiwum akta cechu sukienników. W zestawieniu z danymi zawartymi w aktach miejskich, informacje Warschauera nie są jednak kompletne. Nie wspomina on o bogatej dokumentacji z przełomu XVIII i XIXw., przekazanej do Poznania, a także tak charakterystycznych obiektach jak zabytkowa Biblia czy bliżej niezidentyfikowany atlas. Lakoniczna wzmianka Warschauera jest ostatnią informacją sprzed I wojny światowej na temat oryginału przywileju lokacyjnego Trzcianki. W wyniku zmian granicznych, które nastąpiły po Wielkiej Wojnie, Trzcianka pozostała w granicach Państwa Niemieckiego, podczas gdy Poznań i tamtejsze archiwum znalazły się w Polsce. Jednak w nieznanych bliżej okolicznościach całe archiwum miejskie Trzcianki przewieznione zostało do stolicy Niemiec. W tym czasie trwał przedłużający się spór polsko niemiecki dotyczący właśnie archiwaliów. Strona polska traktowała złożone w archiwum poznańskim depozyty miejskie jako kartę przetargową w rokowaniach z Wolnym Miastem Gdańskiem i Niemcami w sprawie cennych archiwaliów gdańskich. Nie jest znana treść porozumienia, jakie osiągnęły między sobą polskie i niemieckie władze archiwalne. Przygotwania do wymiany strona niemiecka podjęła już w 1935r.. Zapewne w najbliższych latach dokonano wymiany miejskich depozytów między archiwami polskimi i niemieckimi. W tym właśnie czasie, w 1937r. w oficjalnym piśmie, wystosowanym do trzcianeckiego burmistrza pracownik Archiwum Marchii Granicznej (Grenzmarkarchiv), Adolf Brenneke, informował władze miejskie, że akta Trzcianki zostały włączone do zasobu Archiwum Marchii Granicznej i zdeponowane w oddziale C 89. Archiwum Marchii Granicznej było instytucją powstałą w 1929r. mającą obsługiwać tereny wchodzące w skład utworzonej w 1922r. prowincji Marchia Graniczna Poznań-Prusy Zachodnie (Grenzmark Posen-Westprussen). Jego siedziba mieściła się w Berlinie, a nieformalnie była związana z pruskim Tajnym Archiwum Państwowym (Geheimes Staatsarchiv). Jednak już w 1938r. doszło ro reformy administracyjnej na wschodnich kresach III Rzeszy. Zlikwidowano Marchię Graniczną, a jej terytoria podzielono pomiędzy prowincje Pomorze, Śląsk i Brandenburgia. W ten sposób Trzcianka znalazła się w rejencji pilskiej, wchodzącej w skład prowincji pomorskiej. Likwidacja Marchii Granicznej znalazła również przełożenie na sprawy archiwalne. Otóż złożone w Grenzmarkarchiv archiwalia przekazano właściwym archiwom prowincjonalnym. W ten sposób trzcianeckie dokumenty trafiły do zasobu Archiwum Państwowego w Szczecinie (wówczas Staatsarchiv Stettin). Tam, dwa najcenniejsze przetrwały burzę II wojny światowej i znajdują się po dziś dzień. Niestety, w wyniku tych zawirowań zaginęły przedrozbiorowe księgi miejskie.  

Tyle o najcenniejszej, staropolskim archiwum miejskim. Po 1772r. władze miejskie dzialały jednak nadal, wytwarzając i gromadząc dokumentację. Była ona wytwarzana i porządkowana w systemie tzw. pruskiej kancelarii akt spraw. Akta przyjmowały wówczas formę poszytów, rzadziej ksiąg, a registratura miejska była uporządkowana według określonego planu.  Obecnie dziewiętnastowieczna dokumentacja miejska jest przechowywana w pilskim oddziale Archiwum Państwowego w Poznaniu.

 

Witrynę napędza Drupal, system zarządzania treścią o publicznie dostępnym kodzie źródłowym

Theme by Danetsoft and Danang Probo Sayekti inspired by Maksimer