Ekspozycja

Desygnaty miejskości

Archiwum miejskie

Archiwa pełniły w miastach istotną funkcję, ze względu na wagę, jaką miały dla mieszczan znajdujące się w nich akta. W wyniku czynności urzędowych władz miejskich powstała dokumentacja, która składowana była w miejskim archiwum Władze miasta sprawowały sądy, przyjmowały zeznania w sprawach niespornych oraz zarządzały miejskim majątkiem. Do archiwum miejskiego trafiały też pisma przychodzące z zewnątrz, a także dyplomy, zawierające przywileje nadawane miejskiej społeczności przez właścicieli. W okresie przedrozbiorowym trzcianeckie archiwum miejskie siłą rzeczy nie mogło być imponujące, skoro powstało dopiero po 1731r.. W 1772 r. tworzyły je dwie księgi miejskie oraz pewna ilość luźnych dokumentów, spisanych również w języku polskim. W księgach owych według pruskiego opisu znajdowały się wpisy kontraktów i skarg, ale także rachunki. Całe owo archiwum mieściło się w solidnej skrzyni, oddanej pod opiekę miejskiemu pisarzowi. W niej zapewne znajdował się również przywilej lokacyjny. Jeszcze sporządzony w sierpniu 1859r. wykaz najważniejszych miejskich archiwaliów, które miały być uchronione od kasacji (sprzedaży na makulaturę), wspomina dwa dokumenty znajdujące się w posiadaniu miasta: przywilej króla Michała Korybuta Wiśniowieckiego oraz przywilej lokacyjny wystawiony przez Augusta II. Oba przechowywane były poza miejską registraturą, pod specjalną opieką burmistrza. W 1870r. nadprezydent Prowincji Poznańskiej nakazał przesłać do utworzonego rok wcześniej pruskiego Archiwum Państwowego w Poznaniu dokumenty, rękopisy i wartościowe akta z miejskich archiwów, ale władze Trzcianki ociągały się z wykonaniem tego polecenia. Rejencja Bydgoska w piśmie do Landrata czarnkowskiego z dnia 11 maja 1881r., skarżyła się, że Trzcianka, a także inne wymienione miasta, zwlekały z przekazaniem swej dokumentacji do poznańskiego archiwum. Jednak w momencie wpływu do kancelarii czarnkowskiej landratury pismo to było już zdezaktualizowane. Bowiem 10 maja 1881r. władze Trzcianki wysłały do Poznania pierwszą partię swoich archiwaliów. Składały się na nią trzy najstarsze dokumenty, znajdujące się w posiadaniu miasta: przywilej króla Michała Korybuta z 1671r., przywilej Franciszka Gembickiego z 1679 r. – oba wystawione jeszcze dla wsi Trzcianka, oraz dokument nadający prawo miejskie. Co ciekawe, jest to pierwsza informacja o tym, iż przywilej Gembickiego znajdował się w posiadaniu miasta.Wcześniejszy wykaz miejskich dokumentów z 1859r. nie wymienia tego dyplomu, co zdaje się wskazywac, że przechowywano on był wraz z innymi dokumentami sukienników. Kolejne partie najcenniejszych archiwaliów miejskich były sukcesywnie wysyłane do Poznania między 1881 a 1900 rokiem. Jednocześnie do archiwum poznańskiego trafiły również dokumenty cechu sukienników. W 1901 r. poznański archiwista Adolf Warschauer opisał zespół akt Trzcianki, znajdujący się w posiadaniu tamtejszego archiwum państwowego. Składały się na nie trzy wspomniane wyżej przywileje, jedna księga miejska, rozpoczynająca się w 1767 r. (zapewne młodsza, spośród tych dwóch, które opisywali w 1772r. Prusacy), oraz złożone do miejskiego archiwum akta cechu sukienników. W zestawieniu z danymi zawartymi w aktach miejskich, informacje Warschauera nie są jednak kompletne. Nie wspomina on o bogatej dokumentacji z przełomu XVIII i XIXw., przekazanej do Poznania, a także tak charakterystycznych obiektach jak zabytkowa Biblia czy bliżej niezidentyfikowany atlas. Lakoniczna wzmianka Warschauera jest ostatnią informacją sprzed I wojny światowej na temat oryginału przywileju lokacyjnego Trzcianki. W wyniku zmian granicznych, które nastąpiły po Wielkiej Wojnie, Trzcianka pozostała w granicach Państwa Niemieckiego, podczas gdy Poznań i tamtejsze archiwum znalazły się w Polsce. Jednak w nieznanych bliżej okolicznościach całe archiwum miejskie Trzcianki przewieznione zostało do stolicy Niemiec. W tym czasie trwał przedłużający się spór polsko niemiecki dotyczący właśnie archiwaliów. Strona polska traktowała złożone w archiwum poznańskim depozyty miejskie jako kartę przetargową w rokowaniach z Wolnym Miastem Gdańskiem i Niemcami w sprawie cennych archiwaliów gdańskich. Nie jest znana treść porozumienia, jakie osiągnęły między sobą polskie i niemieckie władze archiwalne. Przygotwania do wymiany strona niemiecka podjęła już w 1935r.. Zapewne w najbliższych latach dokonano wymiany miejskich depozytów między archiwami polskimi i niemieckimi. W tym właśnie czasie, w 1937r. w oficjalnym piśmie, wystosowanym do trzcianeckiego burmistrza pracownik Archiwum Marchii Granicznej (Grenzmarkarchiv), Adolf Brenneke, informował władze miejskie, że akta Trzcianki zostały włączone do zasobu Archiwum Marchii Granicznej i zdeponowane w oddziale C 89. Archiwum Marchii Granicznej było instytucją powstałą w 1929r. mającą obsługiwać tereny wchodzące w skład utworzonej w 1922r. prowincji Marchia Graniczna Poznań-Prusy Zachodnie (Grenzmark Posen-Westprussen). Jego siedziba mieściła się w Berlinie, a nieformalnie była związana z pruskim Tajnym Archiwum Państwowym (Geheimes Staatsarchiv). Jednak już w 1938r. doszło ro reformy administracyjnej na wschodnich kresach III Rzeszy. Zlikwidowano Marchię Graniczną, a jej terytoria podzielono pomiędzy prowincje Pomorze, Śląsk i Brandenburgia. W ten sposób Trzcianka znalazła się w rejencji pilskiej, wchodzącej w skład prowincji pomorskiej. Likwidacja Marchii Granicznej znalazła również przełożenie na sprawy archiwalne. Otóż złożone w Grenzmarkarchiv archiwalia przekazano właściwym archiwom prowincjonalnym. W ten sposób trzcianeckie dokumenty trafiły do zasobu Archiwum Państwowego w Szczecinie (wówczas Staatsarchiv Stettin). Tam, dwa najcenniejsze przetrwały burzę II wojny światowej i znajdują się po dziś dzień. Niestety, w wyniku tych zawirowań zaginęły przedrozbiorowe księgi miejskie.  

Tyle o najcenniejszej, staropolskim archiwum miejskim. Po 1772r. władze miejskie dzialały jednak nadal, wytwarzając i gromadząc dokumentację. Była ona wytwarzana i porządkowana w systemie tzw. pruskiej kancelarii akt spraw. Akta przyjmowały wówczas formę poszytów, rzadziej ksiąg, a registratura miejska była uporządkowana według określonego planu.  Obecnie dziewiętnastowieczna dokumentacja miejska jest przechowywana w pilskim oddziale Archiwum Państwowego w Poznaniu.

 

Przywilej króla Michała z 1671r.

Przywilej króla Michała z 1671r.

Fot. z zasobu Archiwum Państwowego w Szczecinie, Zbiór dokumentów, sygnatura 103.

ZałącznikRozmiar
Michał_jarmarki_pol.pdf121.54 KB
Michał_jarmarki_lat.pdf7.26 KB

Przywilej lokacyjny miasta Trzcianki z 1731r.

Oryginał przywileju Augusta II z 3 marca 1731r. nadającego Trzciance prawa miejskie. Fot. z zasobu Archiwum Państwowego w Szczecinie, Zbiór dokumentów, sygnatura 184.

Pierwsza strona odpisu przywileju lokacyjnego Trzcianki sporządzonego w końcu XVIIIw., fot. ze zbiorów M. Hlebionka

 

ZałącznikRozmiar
przywlok_pol.pdf125.97 KB
przyw_lok_lat.pdf114.05 KB

Księgi miejskie

1.

2.

3.

  1. Wypis z księgi miejskiej Trzcianki aktu umowy kupna sprzedaży domu z ogrodem, 25 maj 1743r., fot. ze zbiorów M. Hlebionka
  2. Wypis z księgi miejskiej Trzcianki aktu umowy kupna sprzedaży ogrodu, 22 listopad 1754 r., fot. ze zbiorów M. Hlebionka
  3. Wypis z księgi miejskiej Trzcianki ugody dotyczącej posiadania domu w Trzciance, 22 listopad 1761r., fot. ze zbiorów M. Hlebionka
ZałącznikRozmiar
księgi miejskie1.pdf131.19 KB

Pieczęcie i herb miasta

Przywilej lokacyjny powodował, że miasto stawało się osobą prawną. To zaś dawało mu możliwość wystawiania własnych dokumentów. Od średniowiecza każdy dokument, by mógł służyć jako środek dowodowy przed sądem, musiał być opatrzony pieczęcią wystawcy. Dlatego też przywileje lokacyjne określały kształt i wyobrażenie pieczęci miejskiej, której godło stawało się z czasem miejskim herbem. W przywileju lokacyjnym Trzcianki miejsce, w którym miał zostać wyrysowany herb miasta pozostało jednak puste. Trudno dociec przyczyn takiego stanu. Wpływ na kształt godła miejskiego miały dwie bądź trzy strony: nadający prawa miejskie monarcha, właściciel gruntu i, być może, przedstawiciel samorządu. Na wybór znaku dla miasta miały też wpływ panujący zwyczaj czy moda. Ale decydująca była wola właściciela. Oczywiście przy zmianie właściciela następowała z reguły zmiana miejskiego herbu. Brak wizerunku herbu na przywileju lokacyjnym jest najprawdopodobniej wynikiem nie do końca uregulowanych stosunków własnościowych. Możemy się jednak domyślać, jak mógł wyglądać herb miejski między 1733 a 1738 r,. a więc w czasach, kiedy Szembek i Franciszka Iwańska posiadali miasto samodzielnie. Wiemy to stąd, że po zbyciu czarnkowszczyzny w tym samym 1738r. nabyli dobra Miasteczko Krajeńskie, a miasto to otrzymało od nowych właścicieli nowy herb. Godło to stanowiło połączenie herbów małżeństwa Szembeków: herbu Szembek i herbu Jastrzębiec Iwańskich. Trudno sobie wyobrazić, by pierwszy herb Trzcianki mógł wyglądać inaczej. Pierwsza herbowa pieczęć miasta Trzcianki pochodzi z czasów posiadania miejscowości przez Stanisława Poniatowskiego. Ta okrągła, pieczęć wyobrażała Ciołka, herb Poniatowskich, w owalnej tarczy herbowej, zwieńczonej koroną szlachecką. Napis biegnący wokół wyobrażenia [legenda] głosił: *SIGILLVM OPPIDI TRZCIONKA 1738 (pieczęć miasteczka Trzcianka 1738). Umieszczona w tej inskrypcji data wskazuje na rok nabycia dóbr trzcianeckich przez Poniatowskiego i, zapewne, rok wykonania stempla pieczęci. Sigillum to pozostawało w użyciu prawdopodobnie do momentu sprzedaży Trzcianki Antoniemu Lasockiemu (1755). Tak długo Ciołek był też herbem miasta. Według relacji Carla Schulza, przedwojennego badacza dziejów Trzcianki,  stempel tej pieczęci jeszcze w II połowie XIXw. znajdował się w Trzciance. Wtedy, na żądanie władz państwowych, został przekazany do czarnkowskiej Landratury, po czym słuch o nim zaginął. Zmiana właściciela spowodowała zmianę miejskiej pieczęci. Jak przypuszcza Stefan Lamparski po 1755r. miasto używało pieczęci z wyobrażeniem herbu Lasockich – Dołęgi oraz łacińskojęzyczną legendą. Niestety, jej odcisków nie znamy. Dlatego też Marian Gumowski (znany heraldyk i sfragistyk) przypuszczał, że mimo zakupu Trzcianki przez Lasockich, używano jeszcze przez jakiś czas pieczęci z Ciołkiem Poniatowskich. Z czasów władania Trzcianką przez Lasockich pochodzi jednak kolejna miejska pieczęć, która pozostaje w związku z przejściem miasta w granice państwa pruskiego. Nowe sigillum miejskie, inaczej niż hipotetyczna wcześniejsza pieczęć, posiadało legendę w języku niemieckim zakończoną datą „1772”. Zastrzec jednak należy, że data zawarta w napisie napieczętnym wskazywać może tak na rok wykonania tłoka, jak i na istotne dla miasta wydarzenie, a wreszcie datę wydarzenia, przy okazji którego wymieniono pieczęć. W naszym przypadku pieczęć miała zapewne upamiętniać ważne dla miejskiej społeczności przejście pod pruskie panowanie, a datę ante quem jej wykonania wyznacza rok 1780, z którego mamy poświadczone jej odciski. Sigillum owo było nieco mniejsze od pieczęci używanej w czasach Poniatowskiego. Umieszczony w otoku napis brzmiał: SCHOENLANCKISCHES STADTSIEGEL 1772 (trzcianecka pieczęć miejska 1772). W polu pieczęci wyobrażono natomiast nowy herb miasta: godło herbu Dołęga, umieszczone w fantazyjnej tarczy ujętej w kartusz i wieniec roślinny. Nad tarczą ponownie znajdował się stały element osobistych herbów – korona szlachecka z tzw. klejnotem, w tym przypadku skrzydłem jastrzębim przeszytym strzałą. Logiczny rozwój wypadków nakazywałby oczekiwać kolejnej zmiany pieczęci i herbu miejskiego wraz z przejściem miejscowości w ręce Mikołaja Swinarskiego herbu Poraj. Dlatego też S. Lamparski zakładał istnienie takiego sigillum. Niestety, pieczęci miejskich z tego okresu nie znamy. Być może w tym czasie dalej używano dawnej pieczęci, sporządzonej jeszcze w czasach Lasockich, w polu zawierającej herb poprzednich właścicieli miasta, czyli Dołęgę. Jak widać znak ów zaczął się utrwalać. Zapewne niewiele brakowało, by to właśnie godło, nie zaś Ciołek, stało się herbem miasta. Tę inercję można chyba tłumaczyć dążeniem władz miejskich do stabilizacji miejskiej symboliki, będącej przecież często elementem znaków towarów w mieście wytwarzanych. Wspomniano już, że szlachta dysponowała swobodą oznaczania różnych przedmiotów będących jej własnością, swymi herbami i być może właśnie z tego tytułu wynikała też możliwość narzucenia władzom miejskim swego godła. Znaki te były nie tyle symbolami wspólnoty miejskiej, ile wskazywały na właściciela miejscowości, będąc de facto świadectwem zależności miasta. Bowiem szlachta lubowała się w znakowaniu za pomocą herbów swojej własności od widelców począwszy, na miastach skończywszy. Przysparzało to jej prestiżu. Identyczne godła znajdowały się na pieczęciach innych instytucji patrymonialnych. Najstarszą znaną należąca do tej grupy pieczęcią jest sigillum dóbr trzcianecko-człopskich, używane w czasie władania nimi przez Stanisława Poniatowskiego. Jej odcisk wykonany przez papier, zachował się przy dokumencie z 1749r. Wyobraża on zwieńczoną koroną okrągłą tarczę herbową z Ciołkiem (zwróconym w heraldycznie prawą stronę), umieszczoną na tle panopliów. Słabo czytelny napis, oddzielony od wizerunku ciągłą linią brzmiał zapewne: ●SIGILLVM ● BONORVM ●[TRZCIANKENSIS ET] C[ZL]OP[ENSIS] (pieczęć dóbr trzcianeckich i człopskich). Ikonografia tej pieczęci wykazuje, jak już wspomniano, bliskie związki z najstarszym sigillum miasta Trzcianki. Z tej ostatniej usunięto jednak panoplia, czyli ozdoby z elementów uzbrojenia, nawiązujące do rycerskiego rzemiosła Stanisława Poniatowskiego - ojca, właściciela dóbr. Podobny charakter mają również odciski późniejszych pieczęci dóbr, czy urzędów przy dobrach działających. Znacznie mniejsza pieczęć sądu dominialnego Lasockich została wyciśnięta bezpośrednio w laku. Ten okrągły odcisk, wyobraża na tle panopliów tarczą z herbem Lasockich - Dołęgą. Legenda oddzielona jest od wizerunku ciągłą linią. Głosi ona [.]OCH GRAFLICHE LASOCKISCHE GERICHTS SIEG[..] (pieczęć hrabiowskiego sądu Lasockich). Podobnie jak w poprzednim przypadku ikonografią nawiązywała do niej pieczęć miejska Trzcianki, z okresu, gdy miasto należało do tej właśnie rodziny. Pieczęć sądu patrymonialnego Swinarskich, kolejnych właścicieli miasta, znana jest z kiepskiego odcisku. Była ona okrągła i przedstawiała natomiast pod pięciopałkową, hrabiowską koroną herb Poraj, w klejnocie którego znajduje się występująca także na tarczy róża. Legenda, podobnie jak w poprzednim przypadku oddzielona od wizerunku ciągłą linią, brzmi: [SIEGEL] SWINA[RSKI]SCHES PATRI[MONIAL GERICHTS] (pieczęć patrymonialnego sądu Swinarskich). Zachowany egzemplarz pochodzi dokumentu wystawionego 4 maja 1783 r. Sprzedaż miasta w 1789r. królowi pruskiemu przerwała związki między ikonografią pieczęci miejskich i partymonialnych. Z tego właśnie czasu pochodzi jedyny „prawdziwy” herb miasta, będący znakiem wspólnoty miejskiej nie zaś jej właściciela. Z inicjatywy władz pruskich Trzcianka jako ośrodek miejski, po raz pierwszy w swej historii, uzyskała indywidualny znak rozpoznawczy, podkreślający jej municypalność, a tylko w niewielkim stopniu nawiązujący do heraldyki właściciela. Taki program ikonograficzny podkreślał samodzielność miasta. Pieczęć ta wyobrażała na tle murowanej, dwuwieżowej budowali stojącą postać w wyciągniętych rękach trzymającą łuk ze strzałą. Pomiędzy wieżami budowli umieszczono datę 1790, zapewne sporządzenia stempla, nad nią zaś lecącego orła pruskiego. Znak ten wskazywał na przynależność miasta do pruskiej domeny. Legenda pieczęci brzmiała: MAGISTRATSSIEGEL DER KOENIGL. STADT SCHOENLANCKE (pieczęć magistratu królewskiego miasta Trzcianki). W aktach Rejencji Bydgoskiej, urzędu pruskiej administracji publicznej odpowiadającemu mniej więcej szczeblowi dzisiejszego województwa, znajduje się odcisk pieczęci o identycznej ikonografii, ale polskojęzycznej legendzie: *RADA MIEYSKA MIASTA TRZCIANKI POW: WAŁ[...]. Mimo iż odciśnięto ją na dokumencie dość późnym, bowiem z 1815r., sporządzić ją musiano przed 1807r. Dlaczego? Bowiem miasto leżało w granicach powiatu wałeckiego tylko w latach 1772-1807. W interesującym nas okresie, tj. na przełomie XVIII/XIXw. miejscowość tworzyły trzy organizmy osadnicze, różniące się statusem prawnym: miasto, wieś oraz folwark, wszystkie noszące tą samą nazwę i wszystkie używające własnych pieczęci. Sigillum wsi Trzcianka zachowało się odciśnięte w sadzy (tuszu?) przy dokumencie z 1824 r. Jak wynika z tekstu dokumentu, dysponował nią wówczas sołtys. Nawiązywała ona wyobrażeniem do trzcianeckiej pieczęci miejskiej: przedstawiał postać z łukiem, z której lewej strony znajduje się kępa trzcin(?), nad którą widoczne są drobne gwiazdy. Z prawej natomiast znajdują się skrzyżowane grabie i kosa, leżące pod sosną. W obrębie wizerunku, u samej jego góry umieszczono datę wykonania tłoka: 1790. Legenda, oddzielona od przedstawienia ciągła linią głosi: • SIEGEL DER KŐNIGL[iche]. DORFSCHAFT SCHOENLANCKE (pieczęć królewskiej wsi Trzcianka). Owa różnorodność form pieczęci nie trwała jednak długo. Wprowadzona przez władze Księstwa reforma ustroju miejskiego, likwidująca samorząd miast, zakazywała miastom używania na swoich pieczęciach własnego herbu. W jego miejsce od 1811r. wprowadzono państwowy herb sasko-polski (w tarczy dwudzielnej w słup, w polu pierwszym herb Polski, w polu drugim Saksonii). S. Lamparski domyślał się, że ówczesna pieczęć Trzcianki musiała należeć do „magistratu policyi” i posiadała wyobrażenie zbliżone do późniejszej pieczęci funkcjonującej według niego, przed 1838r. (zob. niżej) Pieczęć używana przez trzcianeckiego burmistrza wyglądała jednak inaczej. Jej odcisk znamy z 1813r. Jest on owalny i wyobraża pod zamkniętą koroną o pięciu pałąkach, zwieńczoną krzyżykiem, położoną na płaszczu gronostajowym tarczę z herbem sasko-polskim Księstwa Warszawskiego. Wokół umieszczono legendę, z której dziś odczytać można jedynie: „[...] BURMISTR[...]”. Położenie na pieczęci herbu państwowego symbolizowało ograniczenie kompetencji władz miejskich, na rzecz państwa. Nic więc dziwnego, że powrót w granice Prus spowodował przywrócenie dawnego herbu miasta, podkreślającego jego samorządność. Stąd też na krótko, w latach 1815-1816 miasto powróciło do pieczęci z 1790 r., z polskojęzyczną legendą. Jednak władze Prus podtrzymały na ziemiach Wielkiego Księstwa Poznańskiego postanowienia ustawy o miastach z czasów Księstwa. Stąd też w niektórych miastach wprowadzona w 1811 r. ordynacja obowiązywała jeszcze w kilkanaście lat po ponownym włączeniu ich w granice państwa pruskiego. Przejście miejscowości pod władzę Hohenzollernów nie oznaczało automatycznego nadania mu ordynacji obowiązującej miasta pruskie od 1808r. Znaczna część miast otrzymała nową ordynację po 1831r. (tzw. ordynacja zrewidowana), inne zaś, mniejsze, rządziły się dawnymi prawami aż do wprowadzenia ordynacji gminnej z 1850r. lub miejskiej z roku 1853. Oznaczało to, że w praktyce aż do tego czasu mogły używać jedynie pieczęci z herbem państwowym. Podobnie było i w Trzciance. Prawdopodobnie tłok pieczęci z 1806-7r. przekazany został władzom wyższego szczebla, gdzie uległ zniszczeniu, miasto zaś zaczęło używać pieczęci z herbem Wielkiego Księstwa Poznańskiego (Orłem pruskim, na którego piersiach znajdowała się tarcza z herbem Polski) oraz dwujęzyczną, polsko-niemiecką legendą. Brzmiała ona: KR: PR: POLIZ: MAGISTRAT: D: STADT: SCHOENLANCKE// KRÓLEW: PRUS: MAGISTRAT POLICYI MIASTA TRZCIANKI. Pieczęci z identycznym wyobrażeniem i podobną legendą używały niemal wszystkie miasta Wielkiego Księstwa. Wspomniano już, że drogę do ponownego wprowadzenia herbu miejskiego otwierało przyjęcie pruskiej ordynacji miejskiej. Było to jednak obwarowane pewnymi warunkami. Mimo to Trzcianka nową ordynację uzyskała dość szybko: już w 1836r. W 1838r. zebrała się po raz piewszy nowa rada miejska. Według C. Schulza w 1840r. miasto zamówiło nową pieczęć herbową. Ponieważ wcześniejsza pieczęć, używana od 1790r., jak już wspomniano, uległa prawdopodobnie zniszczeniu, powrócono do wzoru herbu umieszczonego na tłoku pieczęci z 1738r., który odnaleziony został w miejskim archiwum. Była to jednocześnie najstarsza znana pieczęć miasta. Mało prawdopodobne natomiast wydają się motywy przyjęcia herbu Poniatowskich podane przez S. Lamparskiego. Według niego miała o tym zadecydować pamięć o czasach świetności miasta. Nowa pieczęć miejska wyobrażała ukoronowaną tarczę herbową z Ciołkiem. Z obu jej stron umieszczono datę pierwszego zgromadzenia rady miejskiej: 18//38. Legenda jej brzmiała: SIEGEL DES MAGISTRATS Z: SCHOENLANKE (pieczęć magistratu w Trzciance). Równocześnie z wprowadzeniem Ciołka na miejską pieczęć rada miejska uznała ten znak za oficjalny herb miasta. Odtąd na wszystkich pieczęciach tak miasta jak i należących do samorządu miejskiego instytucji pojawiał się dawny herb Poniatowskich. Jednak przyjęcie przez magistrat uchwały uznającej Ciołka za herb miejski, nie zakończyło dyskusji nad tym znakiem. A to dlatego, że jak długo Ciołek wyobrażany był na pieczęciach, jego barwy nie były istotne: odciski są wszak jednobarwne. Jeżeli jednak miał być oficjalnym znakiem miejscowości, trzeba było ustalić barwy poszczególnych jego elementów. Z pomocą władzom miejskim przyszły publikacje heraldyczne. W opublikowanym w 1866r. herbarzu miast Wielkiego Księstwa Poznańskiego przyjął, iż barwy trzcianeckiego herbu powinny odpowiadać barwom szlacheckiego herbu Ciołek. A więc czerwony byk na srebrnym polu. Nad tarczą zaś powinna znajdować się złota korona szlachecka. Taką też wersję przyjał magistrat. Jednak jeszcze w 1876r. niejaki Gliński w piśmie do władz miasta upierał się, że Ciołek powinien być czarny w polu złotym, a znajdująca się nad tarczą korona powinna być nie szlachecka, a murowa

1.Hipotetyczny herb miasta z okresu 1733-1738

2.Pieczęć miejska wprowadzona w 1738 r., pozostająca w użyciu zapewne do 1755r. Fotografia odcisku z zasobu Archiwum Państwowego w Poznaniu oraz odrys. za C. Schulz, Merktafeln zur Geschichte des Netzekreises und der Stadt Schönlanke, Schönlanke-Kreuz 1930.    

2b. Pieczęć dóbr trzcianecko-człopskich z lat 1738-1755. Fot. ze zbiorów M. Hlebionka

3.Pieczęć miejska używana po 1772r. Rys. za C. Schulz, Merktafeln zur Geschichte des Netzekreises und der Stadt Schönlanke, Schönlanke-Kreuz 1930.

3b. Pieczęc sądu patrymonialnego Lasockich. Fot. ze zbiorów M. Hlebionka

3c. Pieczęć sądu patrymonialnego Swinarskich. Fot ze zbiorów M. Hlebionka

4.Pieczęć miejska wprowadzona do użytku w 1790r. Fot. ze zbiorów M.Hlebionka.

5.i 5b. Pieczęć miejska używana w latach 1806-1811 i 1815-1816. Odciski w tuszu i w laku. Fot. ze zbiorów M. Hlebionka

5c. Pieczęć wsi Trzcianka wprowadzona do użytku w 1790r. Fot. ze zbiorów M. Hlebionka

6.Pieczęć burmistrza Trzcianki używana w latach 1811-1815. Fot. ze zbiorów M. Hlebionka

7.Pieczęć magistratu policyjnego Trzcianki używana w latach 1815[6]-1836. Fot. ze zbiorów M. Hlebionka

8.Pieczęć miejska wprowadzona w 1840r. i używana do 1861r., Fot. ze zbiorów M. Hlebionka

9.Wizerunek herbu miejskiego w pracy F. A. Vossberga, Wappenbuch der Städte des Grossherzogthums Posen, Berlin 1866.

10. Pieczęć miejska używana w latach 1861-1891. Fot. ze zbiorów M. Hlebionka

11. Barwny wizerunek miejskiego herbu z litograficznej pocztówki

a)

12 a i b. Pieczęcie miejskie używana w latach 1891-1921 (fot. ze zbiorów M. Hlebionka)

13. Barwny wizerunek miejskiego herbu autorstwa heraldyka Otto Huppa na kolekcjonerskim znaczku dołączanym do kawy Hag, ok. 1915r. (fot. ze zbiorów M. Hlebionka)

14. Wizerunek miejskiego herbu na monecie emitowanej przez trzcianeckie Towarzystwo Oszczędnościowo-Zaliczkowe w latach 1916-1917. (fot. ze zbiorów M. Hlebionka)

15. Rysunek miejskiego herbu na okładce książki Schönlanke an der Ostbahn, 1930r.

16. Rysunek herbu miejskiego z pracy C. Schulza, Merktafeln... (1930r.)

17. Pieczęć gminnej szkoły im. Adolfa Hitlera w Trzciance. Zwraca uwagę ciekawa stylizacja wieńczącej tarczę herbową korony, przypominająca koronę murową. Fot. ze zbiorów T. Jurczyka.

18. Herby Krzyża i Trzcianki z winiety gazety powiatowej (1945)

 

Trzcianeckie pieniądze

Zastępcze bony urzędowe wydane przez magistrat miasta Trzcianki z datą 8.VII.1914r.

Bon wartosci 1 marki 8.VII.1914r. Z kolekcji Tomasza Jurczyka.

Bon wartosci 50 fenigów 8.VII.1914r. Z kolekcji Tomasza Jurczyka.

____________________________________________________________________________________

Urzędowe monety zastępcze Trzcianki emitowane przez magistrat miasta w latach 1917-1919.

Emisja I w cynku mosiądziowanym.

Moneta wartości 10 fenigów,datowana 1917r.Z kolekcji Tomasza Jurczyka.

Moneta wartości 50 fenigów,datowana 1917r.Z kolekcji Tomasza Jurczyka.

____________________________________________________________________________________

Zastępcze bony urzędowe wydane przez magistrat miasta Trzcianki z datą 25.VIII.1923r.

Bon wartosci 1.000.000 marek 25.VIII 1923r. Z kolekcji Tomasza Jurczyka.

Bon wartosci 2.000.000 marek 25.VIII 1923r. Z kolekcji Tomasza Jurczyka.

Bon wartości 500.000 marek 25.VII 1923r. Zdjęcie ze zbiorów Kreisarchiv Husum.

____________________________________________________________________________________

Pieniądz zastępczy Powiatu noteckiego.16.VI.1920r.

Bon o nominale 25 fenigów, 16 VI 1920. Ze zbiorów Marcina Hlebionka

Banknot o nominale 50 fenigów 16.VI.1920r. Z kolekcji Tomasza Jurczyka.

Gminy wyznaniowe

Parafia katolicka

Dzieje parafii

Parafia pw. św. Jana Chrzciciela w Trzciance

Trudno dokładnie określić rok powstania parafii w Trzciance ze względu na brak jej aktu erekcyjnego. W 1580 roku istniała w Trzciance świątynia, co poświadcza data umieszczona na nieistniejącym już dzwonie. Kolejna wzmianka o istnieniu katolickiego kościoła w tej miejscowości pochodzi dopiero z roku 1620. Był on wówczas pod opieką komendarza ks. Jozuego Tibardusa. Komendarzem nazywano administratora parafii lub innego beneficjum w zastępstwie za innego duchownego, który pobierał dochody z tego beneficjum. Jest więc możliwe, że w tym czasie istniała już trzcianecka parafia, a Tibardus był jej administratorem z ramienia plebana pilskiego, czerpiącego dochody z trzcianeckich dóbr parafialnych.

Inna informacja o trzcianeckim komendarzu, ks. Henryku Żywaczu (Szywaczu), pochodzi z 1624 roku. Jest to zapis z poznańskich akt biskupich dokumentujący spór między Żywaczem, a jego poprzednikiem Tibardusem, którego oskarża on o zaniedbania względem trzcianeckich dóbr kościelnych, m.in. nieobsianie roli i zaniedbanie czterdziestu barci.

Jeden z zachowanych protokołów wizytacyjnych Archidiecezji Poznańskiej, (spisany 15.10.1628 r.) informuje o istnieniu we wsi Trzcionka „kościoła parafialnego bez jakiegokolwiek świętego tytułu, nie konsekrowanego, fundacji panów z Czarnkowa”. Wizytator zaznaczył również, że „oryginalny akt erekcyjny tegoż kościoła nie istnieje”. Według wspomnianego dokumentu rektorem świątyni był od czterech lat ks. Michał Lyncki Prutchenus, zaprezentowany na to stanowisko, zgodnie z prawem patronatu, przez Adama Sędziwoja Czarnkowskiego i zatwierdzony kanonicznie. Kościołowi temu prawem parafialnym podlegały wówczas wsie: Łomnica i Nowa Wieś. Własność parafii stanowił 1 łan ziemi, sad i staw rybny.

Zastanawiającym faktem jest brak konsekracji kościoła. Istnieją przynajmniej dwa rozwiązania tego problemu. Być może należał on przez pewien czas do luteran, jak chce Ludwik Bąk, badacz dziejów reformacji i kontreformacji na ziemiach nadnoteckich. Przypuszcza on, że w okresie nasilonej reformacji (przełom XVI i XVIIw.) kościół w Trzciance i jego filia w Łomnicy miały się znajdować w rękach protestantów. Jego zdaniem świadczy o tym fakt, że jeszcze w 1628r. trzcianecka świątynia nie tylko nie była konsekrowana ani nie posiadała dokumentu erekcyjnego, ale zatrudnieni byli przy niej protestanccy słudzy. Jest to teza bardzo prawdopodobna, z drugiej jednak strony w tymże samym roku nie była konsekrowana również świątynia w Białej, o której autor pisze, że pozostała katolicka przez okres reformacji. To, że bialski kościół nie był konsekrowany wynikało z faktu jego budowy w nieodległej przeszłości. Tu nasuwa się drugie rozwiązanie. Być może kościół w Trzciance, opisywany w 1628 r., był już drugą w dziejach miasta światynią, nowowybudowaną i dlatego jeszcze nie konsekrowaną. Kwestia ta pozostaje otwarta.

Kolejny z dokumentów powizytacyjnych podaje, że w 1641 r. proboszczem w Trzciance był Polak znający język niemiecki – ks. Jerzy Rzepiński, kanonik poznański. Kościół parafialny był już wówczas konsekrowany i nosił wezwanie Trójcy Świętej, a przy parafii działała szkoła. Do majątku parafialnego należały pola uprawne podzielone na 3 części, które przynosiły rocznie 12 złp. dochodu. Zyski z upraw lub dzierżawy przeznaczano głównie na zakup wina i świec. Do proboszcza należał 1 łan roli, 2 łąki w Białej oraz sady. Oprócz zwykłych danin w życie i polskich złotych mieszkańcy Trzcianki oddawali na Wielkanoc kurze jaja, na Boże Narodzenie kiełbasy, a przy żniwach snopy siana oraz żyto i owies.

W 1678 r. jako proboszcz w Trzciance wymieniany jest ks. Wawrzyniec Kluge. Najstarsze księgi parafialne pochodziły z 1680 roku i były to: księga chrztów i księga małżeństw, wymienione w protokole wizytacyjnym z 1695 r. Obie (lub może jedna dla obu rodzajów zapisów, jak to było często wówczas praktykowane) przepadły, najprawdopodobniej w wyniku jednego z pożarów. Zachowały się natomiast do dzisiaj następne w kolejności chronologicznej: księga chrztów i małżeństw (z lat 1730-1753) oraz księga podatku mesznego  (1738-1858), będące cennym źródłem historycznym do badań nad dziejami parafii. Obie, podobnie jak i późniejsze podobne im księgi, przechowywane są obecnie w Archiwum Diecezji Koszalińsko-Kołobrzeskiej. 

Najprawdopodobniej na początku XVIII wieku trzcianecki kościół uległ zniszczeniu, bo w roku 1738 wizytator parafii Józef Kierski wymienia w tej miejscowości nową światynię, zbudowaną z drewna w 1717 roku, która w czasie wizytacji nie była jeszcze poświęcona. Jej fundatorami mieli być „dziedzice wsi”.

Te same akta wizytacyjne informują o istnieniu w dalszym ciągu przyparafialnej szkoły w Trzciance, w której bakałarzem był Krzysztof Wist. Ponadto pojawia się wzmianka o znajdującym się niegdyś w pobliżu kościoła drewnianym szpitalu, który został rozebrany z obawy przed spaleniem, gdyż brakowało środków na jego prowadzenie. W aktach zapisano: „funduszu na utrzymywanie w nim ubogich nie ma i nigdy nie było, nie ma też funduszu na odbudowanie go”.

Od roku 1754 proboszczem w Trzciance był Jan Ginter, kanonik warszawski, a wcześniej sekretarz biskupa poznańskiego księcia Teodora Czartoryskiego. Na początek jego urzędowania przypadł wielki, spowodowany uderzeniami piorunów, pożar miasta i wsi Trzcianka, który dnia 24 czerwca 1759 r. trawiąc trzcianeckie zabudowania w trzech miejscach jednocześnie, przyniósł wielkie straty również parafii. Oto fragmenty sprawozdania po pożarze, które proboszcz zapisał w księdze chrztów: „Ja, Jan Ginter, ówczesny proboszcz trzcianecki, poniosłem największe straty. Prócz budynków straciłem bowiem ponad 2000 polskich florenów, jako że nienasycony ogień pochłonął całe domowe wyposażenie, dwukółkę miejską, powóz podróżny, furmankę, trzy ciężkie wozy, pięć włók. (…) Jednym słowem kiedyś miałem wszystko podwójnie, teraz nie mam nic. (…) Każdy więc łatwo zrozumie, że istotnie muszę cały dom budować od nowa. Dotknęło mnie to tym bardziej, że po moich poprzednikach odziedziczyłem tylko nagie ściany”. Choć pożar strawił dawną plebanię, stajnie i stodołę proboszcza, to jednak ocalał drugi dom proboszczów i drewniany kościół, od którego wiatr odwrócił ogień.

Pomimo trudnego startu, Ginter zdołał doprowadzić do odbudowy dóbr parafialnych i wzmocnienia pozycji trzcianeckiego proboszcza po zmianie granic w wyniku pierwszego rozbioru. Świadczyć o tym może chociażby przywilej uzyskany w 1765 r. od hrabiego Lasockiego, który powiększał dobra parafialne oraz potwierdzał daniny.

Po zmianie granic w wyniku pierwszego rozbioru biskup A. St. Młodziejowski utworzył w 1773 r. oficjałat okręgowy z siedzibą w Trzciance, którego oficjałem mianowano proboszcza Gintera. Posiadał on z ramienia biskupa poznańskiego pełnię jurysdykcji biskupiej w zakresie sądownictwa kościelnego. Podlegało mu początkowo dwa dekanaty, 24 parafie i kilkadziesiąt filii.  Na skutek działań rządu pruskiego mających na celu uzyskanie większej niezależności jurysdykcyjnej na terenach zagarniętych i pod jego presją, biskup Młodziejowski podniósł w 1780 r. trzcianecki oficjałat okręgowy do rangi konsystorza generalnego. Gdy sam Poznań po drugim rozbiorze znalazł się w granicach zaboru pruskiego, siedziba konsystorza została przeniesiona do Wałcza, gdzie przetrwała do początku XIX w.

W pierwszym kwartale XIX w. przystąpiono do prac przygotowawczych do budowy nowego kościoła parafialnego. W 1823 r. zamknięto przykościelny cmentarz, który przeniesiono na nowe miejsce, przy dzisiejszej ulicy Piotra Skargi, jak również w 1825 r. rozebrano część budynków przykościelnych . Następnie rozpoczęto działania związane z rozbiórką starego kościoła, by z uzyskanego materiału wybudować nową szkołę pełniącą funkcję tymczasowego domu modlitwy. W związku z wysokimi kosztami budowy nowej świątyni, parafia trzcianecka zwróciła się do króla Fryderyka Wilhelma III z prośbą o pomoc finansową, a ten obiecał pokryć 1/3 kosztów całego przedsięwzięcia. 20 sierpnia 1835 r. miała miejsce uroczysta konsekracja kościoła przez arcybiskupa metropolitę poznańsko-gnieźnieńskiego Marcina Dunina Suligostowskiego. Nowowybudowana murowana świątynia w stylu neoromańskim o wymiarach 10x20 m posiadała 3 barokowe ołtarze, które zachowały się do dziś. Aby upamiętnić ocalenie kościoła w pożarze miasta i wsi w dniu 24 czerwca 1759 r., który to dzień obchodzono w Trzciance od tamtej pory jako dzień szczególny, nadano nowemu obiektowi wezwanie św. Jana Chrzciciela.

XIX wiek był dla trzcianeckiej parafii również czasem wprowadzania nowych form duszpasterstwa poprzez kształtowanie stowarzyszeń i grup parafialnych. W 1891 r. założono Katolickie Towarzystwo Czeladnicze, następnie Związek Młodzieży (1892 r.), Towarzystwo Robotników (1893 r.) oraz Towarzystwo Matek (1898 r.). Na początku XX w. powstało również Towarzystwo Dzieciątka Jezus. O popularności takiej formy duszpasterstwa światczy liczba ich członków, która w 1915 r. przekraczała w sumie 550 osób.

Ponieważ od czasu ukończenia budowy kościoła w 1835 roku do początku wieku XX liczba parafian wzrosła dwukrotnie i w 1905 r. wynosiła ok. 2000, a w 1915 już ok. 2900 osób pojawiły się plany rozbudowy starej świątyni tudzież budowy nowej. Pertraktacje z królewskim ministerstwem w Berlinie rozpoczęto już w 1903 r. Początkowo zaplanowane było poszerzenie i powiększenie starego kościoła. Jednakże pozwolono temu projektowi, jako niewykonalnemu, upaść i podjęto decyzję, aby całkowicie wyburzyć stary kościół i wybudować duży nowy budynek. Niezbędne prace przygotowawcze i projekty zostały wykonane przez Królewski Wyższy Urząd Budowlany w Wieleniu. Prace rozbiórkowe starego kościoła ruszyły w lipcu 1914 r., a wmurowanie kamienia węgielnego pod nową budowlę odbyło się 27 czerwca 1915 r. Koszt całkowity prac budowlanych oszacowano na 225000 marek. Z tego 35000 marek zapewniła parafia, a Konsystorium Generalne z Poznania podarowało 10000 marek. Królewska Regencja, jako urząd patronalny, przyznała 71000 marek udziału patronackiego, a Królewskie Ministerstwo z Berlina podarowało aż 107000 marek. Nad całością prac czuwał proboszcz – ks. Aloysius Bucks, któremu udało się zebrać potrzebne finanse i pracowników mimo kryzysu wywołanego działaniami wojennymi w czasie I wojny światowej. Ostatecznie nowy kościół poświęcono po ponad trzech latach prac w pierwszą niedziele adwentu  - 2 grudnia 1917 r., choć prace dekoratorsko-wykończeniowe trwały do roku następnego.

W wyniku odzyskania przez Polskę niepodległości i powstania nowych granic po I wojnie światowej parafia Trzcianka została odłączona odłączona od diecezji poznańskiej, do której dotychczas przynależała i wcielona w roku 1920 do delegatury arcybiskupiej z siedzibą w Tucznie, a następnie (1923 r.) do administratury apostolskiej, a od 1930 r. do wolnej prałatury pilskiej.

Zwiększenie liczby parafian w okresie międzywojennym stało się przyczyną ustanowienia dla parafii wikariusza, który posługiwał w Trzciance od 1925 r. Powstały również nowe formy duszpasterstwa w postaci sprawdzonych już stowarzyszeń, spośród których powołano do życia: Młodzieżowy Związek Siły (promujący sport), Kongregację Mariańską (1927 r. – dla młodzieży żeńskiej), Związek Krzyża (promujący działania trzeźwościowe), Stowarzyszenie Misyjne św. Franciszka Ksawerego i św. Bonifacego (wspomagające Niemców żyjących poza granicami ojczyzny).

Trzcianeccy proboszczowie, prepozyci, komendarze i wikariusze od XVII w.:

w 1620 – ks. Jozua Tibardus (Zybardus), komendarz (od 1627 r. proboszcz w Człopie, dokąd przybył z Marcinkowic, gdzie był komendarzem, usunięty z Człopy za zaniedbania jeszcze przed końcem 1637 r.)

w 1624 – ks. Henryk Żywacz (Szywacz), komendarz, wytoczył Tibardusowi proces za zaniedbania w dobrach parafialnych

1624 – w 1628 – ks. Michał Lyncki Prutchenus, rektor kościoła, zaprezentowany na ten urząd prawem patronatu przez Adama Sędziwoja Czarnkowskiego

w 1641 – ks. Jerzy Rzepiński, proboszcz

1661-w 1678 – ks. Wawrzyniec Ignacy Kluge [Klugi], ur. w 1633 r., święceń kapłańskich udzielił mu  12 kwietnia 1659 r. biskup ołomuniecki (Czechy) Jan Gobbar, od 1661 r. proboszcz w Trzciance

1680 – w 1695 – ks. Jan Kiken, proboszcz mianowany przez biskupa poznańskiego Hieronima Wierzbowskiego, ustanowiony 21 grudnia 1680 r. przez biskupa chełmińskiego Krzysztofa Opalińskiego, koadiutora biskupa poznańskiego

w 1730-1739 – ks. Andrzej Stanisław Cibort, proboszcz, w początkach XVIIIw. wymieniany jako kanonik kapituły kolegiackiej w Czarnkowie, a w 1711r. jako tamtejszy kustosz (duchowny opiekujący się kościołem kolegiackim).

1739-1751 – ks. Jakob Landwich, proboszcz. W roku 1719 pojawia się w źródłach jako kanonik kolegiaty czarnkowskiej, kaznodzieja niemiecki przy czarnkowskim kościele św. Andrzeja. Później zaś od grudnia 1719 do 1721r. był komendariuszem w Siedlisku. Po tej dacie, do objęcia trzciancekiej prebendy, występuje tylko z godnościa kanonika czarnkowskiego.

1751-1754 – o. Jan Jaht SJ, kurat trzcianecki, zmarł 16 stycznia 1754 r. w Poznaniu.

1754-1778 – ks. Jan Ginter

1778-1790 – ks. Ignatius Stielke

1790-1791 – ks. Jakub Szwanki, Po ustąpieniu z trzcianeckiej prebendy pojawia się w źródłach jako kanonik czarnkowski. Zmarł w 1816r. i został pochowany w tamtejszym kościele pod głównym ołtarzem.

1791-1807 – ks. Piotr Józef Westfal

1807- 1828 – ks. Jan Dalski

1828-1832 – ks. Martin Moerke

1832-1838 – ks. Mateusz [Marcin] Tuszyński

1838-1861 – ks. Jakob Kranz

1861-1865 – ks. Robert Samberger

1865-1890 – ks. Gustav Lüdke

1891-1907 – ks. Adalbert Lenz

1907-1910 – ks. Stanisław Paradowski

1910-1922 – ks. Aloysius Franz Bucks

1922-1946 – ks. Bernhard Timm

 

Ekspozycja

1. Strona tytułowa najstarszej zachowanej księgi metrykalnej trzcianeckiej parafii (1730)

 

2. Strona tytułowa księgi metrykalnej z 1754 r.

Pieczęć trzcianeckiego proboszcza Jana Gintera

3. Pieczeć trzcianeckiego proboszcza Jana Gintera (1754-1778). Fot. ze zbiorów M. Hlebionka

Pieczęć Ignacego Stielke

4. Pieczęć trzcianeckiego proboszcza Ignacego Stielke (1778-1790). Fot. ze zbiorów M. Hlebionka

5. Najstarsza znana pieczęć trzcianeckiej parafii, z wizerunkiem miejscowej świątyni.  Przełom XVIII i XIXw. Fot. ze zbiorów M. Hlebionka

a)

b)

6. Pierwszy murowany kościół katolicki. a) Pocztówka z kolekcji Tomasza Jurczyka; b) fot, ze zbiorów Kreisarchiv Nordfriesland w Husum

7. Pieczęcie parafialne z I poł. XIXw.

8. Pieczęć parafialna z 1863r.

 

9. Dzisiejsza świątynia w trakcie budowy.

 

10. Cegiełka na budowę świątyni (widok ogólny i detale: wyobrażenie kościoła i sygnatura producenta - św. Jerzy). Fot. ze zbiorów Biblioteki Parafialnej w Trzciance

11. Plan zagospodarowania okolic świątyni. 1918 r.

 

a)

b)

12. Wnętrze kościoła. Okres międzywojenny. a) Pocztówka Z kolekcji Tomasza Jurczyka; b) Fot. ze zbiorów kreisarchiv Nordfriesland w Husum

a)

b)

13.a i b: Kościół.Okres międzywojenny.Pocztówki z kolekcji Tomasza Jurczyka.

14. Pieczęć katolickiego związku czeladników

15.Pamiątka komunii Max Wolff 1.6.1916r.Podpis ks. Bucks. Z kolekcji T.Jurczyka.

Gmina ewangelicka

Dzieje trzcianeckich protestantów

Ewangelicka gmina kościelna

 Dzieje trzcianeckiej gminy ewangelickiej rozpoczynają się właściwie dopiero od czasu zajęcia miasta przez Prusy. Niemniej pojedyncze i rozproszone informacjach o mieszkających w Trzciance protestantach posiadamy z okresu wcześniejszego. Zdaniem Ludwika Bąka w okresie nasilonej reformacji na przełomie XVI i XVIIw. trzcianecka świątynia, katolicka dotąd, znaleźć się miała w rękach protestantów. Mimo iż już w połowie XVII w. potwierdzona jest jej katolicka konfesja, to bez wątpienia w Trzciance mieszkać musiało coraz więcej protestantów. Według wizytacji z z 1628r. przy kościele mieli być zatrudnieni protestanccy słudzy. Jednak zwolennikom reformacji nie sprzyjali katoliccy właściciele dóbr czarnkowskich. Z połowy XVII stulecia pochodzą wydawane przez nich zakazy pochówku luteran przy dźwięku dzwonów, a nieco późniejszy jest całkowity zakaz protestanckich praktyk liturgicznych w dobrach czarnkowskich. Specjalnym rozporządzeniem podtrzymał go w 1719r. Antoni Szembek. Nic dziwnego, że powodowało to konflikty. Z pierwszej połowy XVIIIw. pochodzą lakoniczne wzmianki o procesie między trzcianeckimi ewangelikami a miejscowymi plebanami dotyczącymi szkoły. Być może tego właśnie problemu dotyczył proces prowadzony w Poznaniu, w czasie którego zmarł katolicki proboszcz Jan Jaht. Oczywiście protestanci nie mieli wówczas ani świątyni, ani też pastora i, by uczestniczyć w nabożeństwach lub przestąpić do sakramentów musieli odbywać długą wędrówkę do Wielenia.

 Dnia 22 września 1772 r. Trzcianka została włączona w granice Prus. Od tego czasu wyznanie to znalazło się pod nieformalną opieką państwa. Miejscowi ewangelicy podjęli starania o pobudowania świątyni. Oczywiście spotkały się one ze sprzeciwem proboszcza (był nim wówczas wpływowy Jan Ginter) i właściciela miejscowości. Mimo tego 3 grudnia 1775r. dokonano konsekracji pierwszego w dziejach miejscowości zboru ewangelickiego. Stanął on pomiędzy późniejszymi ulicami Bismarcka i Dworcową (dzisiejsze Kościuszki i Sikorskiego) więc niemal vis a vis kościoła parafialnego. Równoczesnie zamówiono dzwony, ufundowane przez władcę Prus, i założono cmen­tarz. Miejsce dla pochówku członków wspólnoty protestanckiej mieściło się przy ul. Lipowej (Żeromskiego), w okolicach dzisiejszego Liceum Ogólnokształcącego. Poświęcenia dzwonów odbyło się przy okazji pierwszego pogrzebu. Ponieważ miejski zbór wkrótce okazał się zbyt mały, właśnie na cemantarnym placu mieszkający na wsi ewangelicy wybudowali własną świątynie. Została ona poświęcona 22 grudnia 1799r. Z inskrypcji na zachowanym po dziś dzień dzwonie (obecnie na wieży kościoła parafialnego pw. Św. Jana w Trzciance) wiemy, że jej fundatorem, prócz króla Fryderyka Wilhelma II byli zarządca i dzierżawca trzcianeckiego klucza. Nie przetrwała ona jednak zbyt długo. W dniu 31 sierpnia 1829r., podczas wielkiego, trwającego dwa dni, pożaru zbór spłonął. Odtąd znów miejscy i wiejscy protestanci, mimo iż formalnie tworzyli dwie wspólnoty, korzystali z jednej świątyni.

W 1817r. król Prus Fryderyk Wilhelm III postanowił zjednoczyć wyznawców luteranizmu i kalwinizmu tworząc Ewangelicki Kościół Unijny. Sam zaś ogłosił się jego głową. Trzcianecka wspólnota przyjęła tę reformę jedenaście lat później (1827). W tym czasie miasto stało się siedzibą protestanckiej superintendentury (diecezji) a niektórzy protestancy duchowni, od Friedricha Hartmanna począwszy, łączyli godności pastora i superintendenta

Ówczesna parafia była bardzo duża, oprócz miasta i wsi Trzcianka obejmowała obszar, z którego później, w latach sprawowania godności pastora przez Augusta Jähnicke, powstały aż trzy okręgi parafialne. Stąd też w 1840 r. zatrudniono pomocniczego pastora (Hilfsprediger). Niedługo później przystąpiono do wznoszenia nowego kościo­ła. Prace podjęto dopiero 14 września 1843 r., Nową świątynie wzniesiono jednak nie na starym miejscu, tylko na placu w północnej części miejskiego rynku. Ówczesny władca Prus, Fryderyk Wilhelm IV pokrył prawie całe koszty związane z budową. Pierwotny projekt zakładał, że budynek będzie miał postać rotundy, dla której wzorem był zapewne kościół Trójcy w Berlinie. Jednak władca odrzucił ten pomysł i zarządził zaprojektowanie  bazyliki. Dnia 15 październi­ka 1847r., w dniu urodzin fundatora - króla Fryderyka Wilhelma IV – odbyła się konsekracja świątyni.

Na skutek królewskiej ingerencji trzcianecki zbór zatracił charakterystyczną formę zewnętrzną, zachował jednak specyfikę wystroju wnętrza. Było on tak surowe, że zszokowało samego króla, który podczas pobytu w mieście w 1852r. oglądał nowowybudowany zbór.Za wystrój wnętrza odpowiadał tajny radca budowlany Stüler. Kościół nie posiadał am­bony, a duchowny miał wygłaszać kazanie z pomostu, który łączył boczne chóry z chórem organowym w głównej nawie ko­ścioła. Sam ołtarz się nie wyróżniał, ale, dzięki zastosowaniu pomostu, osiągnięto efekt, że każdy ze swe­go miejsca mógł widzieć kaznodzieją. To nie  odpowiadało duchownym. Stary już wówczas pastor Hartmann próbował po kryjomu, podczas budowy zboru, pobudować „porządną” ambonę przy bocznym filarze. Spostrzegli to parafianie, którzy w sporze z duchownym postawili na swoim. Jednak ze względu na podeszły wiek Hartmanna zezwolono mu na budowę specjalnej ambony. Taka jednak nie została wybudowana, gdyż pastor krótko po poświęceniu kościoła zmarł. Owo charakterystyczne rozwiązanie przetrwało pięćdziesiąt lat. Podczas przeprowadzonego na przełomie XIX i XXw. remontu znikła ambona pomostowa, a zbór otrzy­mał nowy ołtarz, 3 witraże w nawie ołtarzowej oraz nową ambonę. Po I wojnie światowej powiększono chór organowy, a w roku 1926 wewnątrz świątyni odsłonięto dwie duże metalowe tablice pamiątkowe z nazwiskami niemal 200 mieszkańców miasta poległych w czasie światowego konfliktu wewnętrzne filary środkowe. Inicjatywa wyszła ze strony proboszcza Hesslera, ale zrealizował ją dopiero jego następca, pastor Trapp.

W dwudziestoleciu międzywojennym gmina podejmowała dalsze prace remontowe w świątyni: w latach trzydziestych założono ogrzewanie i wentylację, a w 1939r. zebrano fundusze na wymianę organów. Stare miały pochodzić jeszcze z pierwszego zboru.

Podobnie, jak w przypadku parafii katolickiej, tak i przy gminie ewangelickiej działały liczne stowarzyszenia. Najstarszym z nich było towarzystwem jest Towarzystwo Robotników Ewangelickich [Evangelische Arbeiterverein], w latach trzydziestych ubiegłego stulecia liczące 500 członków. Dla młodzieży przeznaczone były tzw. organizacje młodzieżowe męska [Ev. Jungmännerverein] i żeńska [Ev. Jungmädchenverein]. Ponadto przy zborze działały Stowarzyszenie Gustawa-Adolfa [Gustav-Adlof-Verein] mające wspomagać protestancką diasporę na świecie i Związek Ewangelicki [Evangelischer Bund], który miał być „osto­ją protestanckiej niemczyzny na zagrożonym pograniczu”.

Nieistniejąca już świątynia ewangelicka nie posiadała w wyposażeniu zabytków szczególnie cennych. Niemniej znajdowały się w niej obiekty ciekawe, z punktu widzenia historii regionu. Wśród nich na pierwszym miejscu wskazać należy dzwony, z których jeden pochodzić miał z 1773 r., a drugi z roku 1751r. Typowo trzcianecką pamiątką był zegar na kościelnej wieży, ufundowany w 1882r. przez sukienników z pieniędzy uzyskanych ze sprzedaży resztek cechowego majątku. Również z sukiennikami związany miał być chiński, jedwabny obrus, pochodzący z 1820r., a mający poświadczać dalekosiężne kontakty handlowe trzcianeckiego cechu. Ciekawostką zaś jest informacja, że do trzcianeckiego zboru trafił po I wojnie światowej obraz króla Fryderyka Wilhelma IV, czyli fundatora świątyni, przedtem znajdujący się w bydgoskim ratuszu.

 W tym czasie gminą zarządzali:

1773 Dobrentz, wymieniany w źródłach jako faworyt hrabiego von Brenckenhoff, narzucony przez niego parafii, później przez nią odprawiony

1774-1781 Joachim Wolff, wcześniej pastor w Zielonowie

1782-1816 Friedrich Wilhelm Kruska, od 1807 r. radca konsysytorza

1817-1849 Friedrich Wilhelm Hartamnn, od 1817 [?] superintendent

1849-1866 August Jähnicke, od 1857 superintendent

1866-1867 Karaus, zarządca gminy

1867-1892 Friedrich Wilhelm Ritter, poseł do Landtagu

1893-1914 Otto Altamann

1915-1925 Richard Hessler

1925 – 1926 Paul Trapp

1926-1932 Gottfried Wessberge

1932-1939 Walter Bartel

1939-1945 Heinz Schröer

Ekspozycja

1. Najstarsza pieczęć ewangelickiej gminy wyznaniowej z wyobrażeniem świątyni (XVIIIw.). Fot. ze zbiorów M. Hlebionka

2. Wizerunek trzcianeckiego zboru na pieczęci z połowy XIXw.Fot. ze zbiorów M. Hlebionka

3. Pieczęć trzcianeckiej superintendentury kościoła unijnego z podpisem pastora F.W. Hartmanna. I poł. XIXw. Fot. ze zbiorów M. Hlebionka

3. Kościół ewngelicki na pocztówce z pocz. XXw. 7.9.1901r.Z kolekcji T.Jurczyka.

4. Widok wnętrza.Z kolekcji T.Jurczyka.

5. Pieczęć gminy ewngelickiej. Odcisk z  1940 r. Fot. ze zbiorów M. Hlebionka

6. Pieczęć gminy ewangelickiej. Odcisk z 1943 r. Fot. ze zbiorów M. Hlebionka

7. Klucz do kościoła ewangelickiego. Obecnie w zbiorach Kreisarchiv Nordfriesland w Husum.

8.Pamiątka komunii Walter Pontow 29.9.1907r. z podpisem pastora Henke.Z kolekcji T.Jurczyka.

9.Pamiątka komunii Robert Henzke 29.3.1896r. z podpisem pastora Altmana.Z kolekcji T.Jurczyka.

10.Pamiątka komunii Auguste Puhl 24.9.1899r. z podpisem pastora Henke.Z kolekcji T.Jurczyka.

11.Świadectwo ślubu,zawarte pomiędzy Carl Werner a Anną Breitkreuz 29.1.1899r. z podpisem pastora Henke.Z kolekcji T.Jurczyka.

12.Pamiątka komunii Walter Retzlaf 13.1.1916r. z podpisem pastora Henke.Z kolekcji T.Jurczyka.

Gmina żydowska

Dzieje gminy żydowskiej

Gmina żydowska

 Gmina żydowska powstała w Trzciance zapewne w okresie bliskim otrzymania przez miejscowość praw miejskich. Niewykluczone jednak, że już wcześniej mieszkały tu pojedyncze rodziny żydowskie. Na mocy przywilejów Stanisława Poniatowskiego żydowska społeczność uzyskała pra­wo do zamieszkania w mieście i ochronę ze strony kolejnych właścicieli. W wieku XVIII i w pierwszej połowie następnego stulecia Żydzi w całej Europie podlegali różnym ograniczeniom i spe­cjalnym prawom. Na przykład, chcąc nabyć grunt lub podjąć pracę zawodową musieli za specjalną opłatą uzyskać zezwolenie. Mimo tego w niedługim czasie trzcianeccy Żydzi zdominowali miejscowy handel wełną. Stało się to dzięki specjalnemu przywilejowi uzyskanemu w  1739 roku od Stanisława Poniatowskiego. W 1773 w mieście było 264 Żydów, którzy stanowili niemal 13% populacji miasta. Liczba ta stale rosła i apogeum osiągnęła w latach trzydziestych dziewiętnastego stulecia, kiedy to niemal co czwarty mieszkaniec Trzcianki był pochodzenia żydowskiego. W latach późniejszych odsetek ten spadał, choć liczba trzcianeckich obywateli trzcianeckich wyznania mojżeszowego utrzymywała się na tym samym poziomie. Według sprawozdania z 1901r. miejscowi Żydzi płacili połowę podatku dochodowego miasta. Pozostawali wówczas w przyjaznych stosunkach z sąsiadami innych wyznań, a miasto wolne było od nastrojów antysemickich.

Religijnym ośrodkiem gminy wyznaniowej była synagoga, która powstała zapewne około połowy XVIII stulecia. Jednak świątynia ta spłonęła w czasie wielkiego pożaru w 1779 r. Na jej miejscu pobudowano kolejną, również drewnianą, którą jednak w 1820 r. zastąpiono nową – tym razem szachulcową.  ,gdyż poprzednia nadawała się tylko na rozbiórkę. Ostatni dom modlitwy wybudowano w 1883 r. Była to murowana budowla, zaplanowana na około 400 miejsc. Po I wojnie  światowej  umieszczono w jej wnętrzu dwie tablice pa­miątkowe  w języku niemieckim i hebrajskim mające upamiętniać poległych. Wokół świątyni położony był stary, zamknięty już w 1822r. cmentarz. Po tej dacie nowe miejsce pochówku założone zostało u zbiegu dzisiejszych ulic Piotra Skargi i Parkowej.

Już w XVIIIw. gmina żydowska posiadała własną szkołę (Beth-Hamidrasz), w której rabini i uczeni żydow­scy studiowali biblię i talmud. W 1869r. instytucja ta otrzymała nowy budynek, wystawiony dzięki staraniom Józefa Samuela Cohna. Uczelnia funkcjonowała do 1897r. kiedy to zamknięto ją ze względu na brak uczniów.

Nieco później, bowiem dopiero w 1826r. założono żydowską szkołę powszechną. Przez wiele lat zatrudniała ona dwóch nauczycieli. Jednak w początkach XXw., w związku ze zmniejszeniem się liczby uczniów, szkołę przekazano miastu, a następnie zlikwidowano.

W okresie dwudziestolecia międzywojennego gmina żydowska przeżywała rozkwit. Posiadała wówczas starą hebrajską biblioteką z około 400 woluminami nową biblioteką obejmującą po­nad 400 tomów. Oprócz tego istniała czytelnia z całym szeregiem gazet żydowskich. Działające przy niej Towarzystwo Kobiet Żydowskich prowadziło działalność charytatywną. W tym czasie powstała również żydowska opieka społeczna, która z analogiczną instytucja miejską dbała o potrzeby socjalne członków gminy.

W 1938 r., 9 listopada, w mieście wybuchły antysemickie rozruchy. Synagoga została podpalona, a żydowskie sklepy zdemolowane. Według relacji świadków większość żydowskich mieszkańców zgromadzono najpierw na miejskim rynku, później w jednej ze szkół, by ostatecznie odprowadzić na stację kolejową, gdzie czekał już na nich pociąg. Miejscowi naziści mieli zapewniać uczestniczących w tumulcie mieszkańców, że żaden z trzcianeckich Żydów nie trafi do obozu koncentracyjnego. Według niemieckich danych statystycznych w 1939r. na terenie Powiatu Noteckiego mieszkały jeszcze 144 osoby przyznające się do narodowości żydowskiej (dane za: http://www.verwaltungsgeschichte.de/netzekreis.html). Tym odebrano dotychczasowe mieszkania, a około 1940 roku, według niepotwierdzonych informacji, mieli zostać zostali internowani w obozie przejściowym koło Piły. Podczas Holocaustu część żydowskich mieszkańców Trzcianki trafiła do obozów koncentracyjnych m. in. w Sachsenhausen i Terezinie.

Według akt miejskich wypalone ruiny synagogi i zdewastowany kirkut istniały jeszcze w latach czterdziestych. Dopiero wówczas władze zdecydowały się sprzedać działki, na których obiekty te się znajdowały.

Rabinami w Trzciance byli:

1766 Jacoby Coroner

1779 - 1810 Joel Meyer Asch

1810-1821 wakat. Gminie przewodniczyli dajani (sędziowie rabiniczni): Jona, Salomon i Mojżesz Meier

1821-1828 Mojżesz Lando (vel Mojżesz Michel), zwany Hecharif, Scharfsinnige

1829-1861 Juda Löbel Blaschke, zwany Schoenlanker Raw

1865-1904 Salomon Waedler

1905- 1924 Mojższesz Löb Bamberger

1925-1928 dr Cohen

1929-1932 Eliser Berlinger ( ur. 1904-zm. 1985), później rabin w Malmö,naczelny rabin Helsinek, naczelny rabin Utrechtu

1932-1936 Curt Peritz

Ekspozycja

Ekspozycja

1. Pieczęć szamesa trzcianeckiej gminy żydowskiej. Koniec XVIIIw. Fot. ze zbiorów Marcina Hlebionka

2. Pieczęć trzcianeckiej gminy żydowskiej z przełomu XVIII i XIXw. Fot. ze zbiorów M. Hlebionka

3. Dokument wystawiony przez rabina i starszych gminy, potwierdzający, że Józef Abraham jest jedynym spadkobiercą Józefa Magnusa (1808r.)

4. Spisany pismem hebrajskim akt kupna-sprzedaży działki w Trzciance. Fot. ze zbiorów M. Hlebionka.

I połowa XIXw.

5. Pieczęć trzcianeckiej gminy żydowskiej sporządzona według wzoru używanego na terenie rejencji bydgoskiej od 1833r.

6. Wnętrze trzcianeckiej synagogi. Okres międzywojenny

7.Widok synagogi z zewnątrz. Pocztówka z kolekcji T.Jurczyka.

8.Widok synagogi z zewnątrz.Pocztówka z kolekcji T.Jurczyka.

Gospodarka

Cech rzeźników

1. Rzeźnik przy pracy. Rycina z poł. XVIw.

2. List wystawiony przez trzcianecki cech rzeźników (1804 r.). Fot. z zasobu Archiwum Państwowego w Szczecinie

3. Pieczęć trzcianeckiego cechu rzeźników (1804 r.). Fot. z zasobu Archiwum Państwowego w Szczecinie

4. Scena z osiemnastowiecznej rzeźni na pieczęci cechu rzeźników z Wielenia.

5. Reklama trzcianeckiego rzeźnika Ernesta Ihlenfelda (1930r. )

6. Witryna sklepu Ernesta Ihlenfelda

 

Cech szewców

1. Warsztat szewski w XVI i XIXw.

2. Siedemnastowieczna pieczęć trzcianeckiego cechu szewców. Fot. z zasobu Archiwum Państwowego w Poznaniu

3. Strona tytułowa księgi cechowej trzcianeckich szewców 1754. Za C. Schulz, Quellen und Urkunden...

4. Widok warsztatu szewskiego. Rysunek z księgi trzcianeckiego cechu szewców poł. XVIIIw. U dołu widok Trzcianki z wyeksponowanym szyldem warsztatu szewskiego

5. Produkcja chodaków. Warsztat na terenie Netzekreis, okres międzywojenny.

 

Inne trzcianeckie cechy rzemieślnicze

I. Cech krawców

1. Warsztat krawiecki według ryciny z poł. XVIw.

2. Strona tytułowa księgi trzcianeckiego cechu krawców (XVIIII w.)

II. Cech stolarzy

1.Dyplom mistrzowski.Z kolekcji Tomasza Jurczyka.29.4.1922r.

 

Przemysł drzewny

Tartaki

1.Zakład przetwórstwa drewna Steinghagen & Hirsekorn.

 

Wytwórnie mebli

1.Trzcianecka fabryka mebli luksusowych Bunk ,1900r.Fot.z kolekcji T.Jurczyka

2.Trzcianecka fabryka mebli luksusowych Bunka po pożarze, 1905r. Fot. z kolekcji T. Jurczyka

3.Trzcianecka fabryka mebli Packs.Fot.z kolekcji T.Jurczyka

4.Trzcianecka fabryka mebli Levy.Fot.z kolekcji T.Jurczyka

5.Trzcianecka fabryka mebli Flkargel Möbel.Fot.z kolekcji T.Jurczyka

6.Trzcianecka fabryka mebli ,,Ostmark".Fot.z kolekcji T.Jurczyka

Reklama zawarta w publikacji Burmistrza Froese 1930r.

7.Reklama zawarta w publikacji Burmistrza Froese 1930r.

Fot.Z kolekcji T.Jurczyka.

 

 

 

Trzcianeccy sukiennicy

1. Proces wytwarzania sukna w XVIIIw. według traktatu Beschreibung des Tuchamacher Handwercks P.J. Marpergera. Rymowany opis do poszczególnych obrazków brzmi 1. Tak ludzie uzyskują wełne; 2. I na kole w nici przędą; 3. Wszystkie na sukno przerobią; 4. I dalej walca (folusza) użyją; 5. A potem do tego farbują i strzygą; 6. Tu leży do sprzedaży gotowe. (tłum. @dentrow)

2. Warsztat sukiennika na siedemnasto i osiemnastowiecznych rycinach

 

3. Współczesna rekonstrukcja sukienniczych krosien

 

4. Inne zawody związane z obróbką sukna: postrzygacz

5. Inne zawody związane z obróbką sukna: farbiarz

 

6. Przywilej Andrzeja Gembickiego zezwalający na założenie cechu sukienników we wsi Trzcianka. Fot. z zasobu Archiwum Państwowego w Szczecinie

7. Osiemnastowieczna pieczęć trzcianeckiego cechu sukienników. Fot. ze zbiorów M. Hlebionka

 

8. Plan pomieszczeń jednego z trzcianeckich foluszy, za Netzekreis...pod red. H. Conberga

9. Projekt przędzalni parowej, którą chciał zbudować w Trzciance farbiarz Grunow. Połowa XIXw. Fot. ze zbiorów M. Hlebionka

10. Tłok pieczęci cechowej do znakowania bel płótna [?] 1836 r.. Fot. z zasobu Archiwum Państwowego w Poznaniu

11. Tłok pieczęci komisji egzaminacyjnej trzcianeckiego cechu sukienników, 1854 r.Fot z zasobu Archiwum Państwowego w Poznaniu

12. Ludwig Rathke - ostatni trzcianecki mistrz sukienniczy, ur. w 1848r. zm. w 1932 r.

Trzcianeckie banki

I. Sparr- und Vorschussverein (Towarzystwo Pożyczkowe), później Vereinsbank

1. Pierwsza siedziba Towarzystwa, służąca mu od momentu założenia (1864) do 1906r.

2. Pracownicy i dyrektorka Towarzystwa Emmeline Stegemann wewnątrz pierwszego budynku Towarzystwa (fot. ze zbiorów Kreisarchiv Nordfriesland w Husum)

3. Druga siedziba towarzystwa oddana do użytku w 1906r. [dzisiaj fragment zabudowań zespołu szkół technicznych]

4. Praca w pomieszczeniach biurowych. Fot z 1916r. zdjęcie ze zbiorów Kreisarchiv Nordfriesland w Husum

5. Siedziba Towarzystwa po rozbudowie w 1924r.

a)

b)

6. Wnętrza banku po rozbudowie: a) sala kasowa b) biuro i registratura

7. Ostatnia siedziba Towarzystwa, działającego już pod nazwą Vereinsbank: budynek przy rynku (Markt 2), zakupiony w 1936 r.

a)

b)

8.Książeczki oszczędnościowe:a ) z 1920r. oraz b ) z 1919r.Z kolekcji Tomasza Jurczyka.

9.Emaliowana tablica reklamowa.Z kolekcji Tomasza Jurczyka.

10.Emaliowana tablica reklamowa.Z kolekcji Janusza Kufla.

II. Stadtkasse (Kasa Miejska)

1. Siedziba Kasy Miejskiej (dawny budynak ratusza) przed przebudową w 1935r.

2. Siedziba Kasy Miejskiej po przebudowie. Fot. ze zbiorów Kreisarchiv Nordfriesland w Husum

3. Książeczka oszczędnościowa Kasy Miejskiej

III. Kreissparkasse (Powiatowa kasa oszczędnościowa)

1. Siedziba Powiatowej Kasy Oszczędnościowej (dziś budynek banku PKO BP)

2. Wnętrze Kasy (ok. 1930 r.)

a)

b)

3. Pieczęć Powiatowej Kasy Oszczędności a) stempel b) odcisk. Fot. ze zbiorów Kreisarchiv Nordfriesland w Husum

Zakład odzieżowy "Scholar", 1941-1945

1. Wnętrza szwalni. Fot. ze zbiorów Kreisarchiv Nordfriesland w Husum

2. Widok ogólny zakładu 1943/1944. Fot. ze zbiorów Muzeum Ziemi Czarnkowskiej w Czarnkowie

3. Widok zakładu od zaplecza [ogrodu] 1943/1944. Fot. ze zbiorów Muzeum Ziemi Czarnkowskiej w Czarnkowie

4. Widok zakładu od zaplecza [ogrodu] 1943/1944. Fot. ze zbiorów Muzeum Ziemi Czarnkowskiej w Czarnkowie

5. Korytarz wewnątrz budynku.  Fot. ze zbiorów Muzeum Ziemi Czarnkowskiej w Czarnkowie

6. Wyjście z budynku. Fot. ze zbiorów Muzeum Ziemi Czarnkowskiej w Czarnkowie

7. Recepcja. Fot. ze zbiorów Muzeum Ziemi Czarnkowskiej w Czarnkowie

8. Zarząd. Fot. ze zbiorów Muzeum Ziemi Czarnkowskiej w Czarnkowie

9. Biuro zarządu. Fot. ze zbiorów Muzeum Ziemi Czarnkowskiej w Czarnkowie

10 Księgowość. Fot. ze zbiorów Muzeum Ziemi Czarnkowskiej w Czarnkowie

11. Biuro płac. Fot. ze zbiorów Muzeum Ziemi Czarnkowskiej w Czarnkowie

12. Magazyn materiałów. Fot. ze zbiorów Muzeum Ziemi Czarnkowskiej w Czarnkowie

13.Wykrawalnia. Fot. ze zbiorów Muzeum Ziemi Czarnkowskiej w Czarnkowie

14. Wykrawalnia. Fot. ze zbiorów Muzeum Ziemi Czarnkowskiej w Czarnkowie

15. Szwalnia spodni. Fot. ze zbiorów Muzeum Ziemi Czarnkowskiej w Czarnkowie

16. Szwalnia spodni. Fot. ze zbiorów Muzeum Ziemi Czarnkowskiej w Czarnkowie

17. Szwalnia większych rodzajów odzieży. Fot. ze zbiorów Muzeum Ziemi Czarnkowskiej w Czarnkowie

18.Szwalnia większych rodzajów odzieży. Fot. ze zbiorów Muzeum Ziemi Czarnkowskiej w Czarnkowie

19.Szwalnia większych rodzajów odzieży. Fot. ze zbiorów Muzeum Ziemi Czarnkowskiej w Czarnkowie

 

Kolej Wschodnia

1. Kolej wschodnia w okolicach Trzcianki w latach '60 XIXw. Fragment listu cechowego wieleńskich młynarzy

2.Dworzec kolejowy. Pocztówka z kolekcji Tomasza Jurczyka.

 Pocztówka z obiegu pocztowego: 3.7.1905r.

3.Dworzec kolejowy. Pocztówka z kolekcji Tomasza Jurczyka.

 Pocztówka z obiegu pocztowego: 9.8.1900r.

4.Dworzec kolejowy. Pocztówka z kolekcji Tomasza Jurczyka.

 Pocztówka bez obiegu pocztowego.

5.Dworzec kolejowy. Pocztówka z kolekcji Tomasza Jurczyka.

  Pocztówka z obiegu pocztowego: 18.2.1933r.

6.Dworzec kolejowy. Pocztówka z kolekcji Tomasza Jurczyka.

   Pocztówka z obiegu pocztowego: 25.7.1925r.

7.Z lewej strony: Dworzec kolejowy. Pocztówka litograficzna. Z kolekcji Tomasza Jurczyka.

   Pocztówka z obiegu pocztowego: 2.12.1903r.

8.Pociąg.Pocztówka litograficzna.Z kolekcji Tomasza Jurczyka.

   Bez obiegu pocztowego.

9. Rozkład jazdy kolei na linii Berlin-Bydgoszcz-Królewiec z 1856r.

10.Rozkład jazdy Kolei Wschodniej z 1867r.

11.Rozkład jazdy Kolei Wschodniej z 1908r.

12.Rozkład jazdy Kolei Wschodniej z 1935 r.

 

13.Rozkład jazdy Kolei Wschodniej z 1939 r.

14.Kubek z dworcowej restauracji z godłem Kolei Wschodniej. Z kolekcji Tomasza Jurczyka.

 

15. Pokrywa studzienki kolejowej z godłem Kolei Wschodniej.

Przestrzeń

Dawne cmentarze w dzisiejszej przestrzeni Trzcianki

Zapewne najstarszy trzcianecki cmentarz położony był na wzgórzu otaczającym katolicką świątynię. Był on zapewne tak stary, jak sam kościół, który powstał w końcu XVI stulecia. Według opisu z końca siedemnastego wieku otaczać go miał drewniany płot. Prawdopodobnie większość znajdujących się tam nagrobków było również drewnianych, co powodowało, że szybko zniszczały. Na znanych fotografiach kościoła wybudowaneego w pierwszej połowie XIXw. nie widać już żadnych po nich pozostałości. To miejsce pochówku, ze względów epidemicznych, zostało zamknięte w 1823r. Szczątki osób pochowanych przez stulecia w tym miejscu wydobywano masowo jeszcze w trakcie budowy obecnego kościoła w początkach XX wieku.

Plac kościelny, dawniej cmentarz parafii katolickiej

Szczególnie zasłużone dla katolickiej społeczności osoby chowano także w samej świątyni. Wiemy, że w 1738r. pochowany tam został jeden z witryków Albert Ackelbein.

Wnętrze kościoła katolickiego, miejsce pochówku osób zasłużonych

Również przedrozbiorową metrykę miał cmentarz znajdujący się przy północnym odcinku dzisiejszej ul. 27 stycznia. W 1777r. miejsce zwane Starym Cmentarzem (Altkirchhof) znajdowało się już pod uprawą. Ze względu na dość znaczne oddalenie od centrum osady, możemy przypuszczać, że było to miejsce pochówku osób zmarłych w czasie nękających miejscowość epidemii.

Północny odcinek ul. 27 stycznia, przy którym znajdował się Stary Cmentarz (epidemiczny?)

Mieszkający w miejscowości protestanci początkowo korzystali z cmentarza przy kościele katolickim. Świadczą o tym ponawiane przez wizytatorów tej świątyni w XVIII w. zakazy używania dzwonów kościelnych podczas ceremonii pogrzebowych ewangelików. Być może na przykościelnym cmentarzu pochowany został pierwszy trzcianecki pastor. Miejscowa tradycja mówi, że jego ciało miało zostać złożone pod cmentarną lipą, pod którą odprawił on swe pierwsze nabożeństwo. Dopiero wraz z ukonstytuowaniem się gmin protestanckich, miejskiej i wiejskiej, założyły one własne cmentarze. Lokalizacja ewangelickiego cmentarza miejskiego nie jest pewna. Według C. Schulza miał się on znajdować przy dzisiejszej ulicy Żeromskiego 28. Autorzy Dziejów Trzcianki  sytuują go w  pobliżu ratusza.  Obok cmentarza miejskiego w 1798r. założono wiejski cmentarz ewangelicki. Miał zajmować on działkę oznaczoną numerem 27. Podobnie jak przykościelny cmentarz katolicki, a zgodnie z polityką sanitarną władz pruskich, oba ewangelickie miejsca pochówku zostały zamknięte w 1823r. W połowie XIX w. tereny starych cmentarzy zostały sprzedane niejakiemu Sternowi na skład drewna. W 1892r. odkupiła je parafia katolicka, która w tym miejscu pobudowała szkołę. Obecnie mieści się w niej Liceum Ogólnokształcące.

 

Teren dawnych cmentarzy ewangelickich miejskiego i wiejskiego

Także w centrum miasta znajdował się najdawniejszy kirkut. Zajmował on plac za samą bożnicą. Już w 1822 r. gmina żydowska odkupiła od miasta ziemię leżącą w pobliżu siedziby bractwa kurkowego [przy dzisiejszej ulicy Parkowej], na którą zamierzała przenieść miejsce pochówku. Inwestycja ta miała niewątpliwie związek z budową nowej synagogi, podjętą w 1820 r. Mimo przenosin cmentarza, pozostałości dawnej nekropolii w pobliżu nowowybodowanej synagogi były czytelne jeszcze w początkach XXw. Według autora historii  trzcianeckich Żydów M. Bambergera, na najstarszej z zachowanych wówczas macew znajdowała się data 5539 ery żydowskiej, czyli 1779r. według naszej ery.

 

Plac po dawnej synagodze, za którą miał znajdować się najstarszy kirkut

Po 1823r. cmentarze wszystkich wyznań znalazły się na peryferiach miejscowości.

Od 1824 r. działał wiejski cmentarz ewangelicki, zlokalizowany przy ul. Fałata. Do dziś na jego terenie znaleźć można kilka dawnych nagrobków, z których najstarszy, upamiętniający młodo zmarłego Karola Augusta Platza, pochodzi z lat trzydziestych XIXw. Należy zatem do najstarszych obiektów małej architektury zachowanych w Trzciance.

 

Wiejski cmentarz ewangelicki przy ul. Fałata

Cmentarze katolicki i miejski ewangelicki przeniesione zostały w rejon obecnej ul. Piotra Skargi. Połączone miejsca pochówku obu wyznań stały się wkrótce największa trzcianecką nekropolia. Jej część ewangelicka zajmowała powierzchnię niemal 50000 metrów kwadratowych. Część katolicka, będąca 3 razy mniejsza, według danych z 1965r. liczyła 15750 m kwadratowych. Na cmentarzu istniała osobna kaplica, czynna jeszcze w latach sześćdziesiątych XX wieku. Tu też znajdowały się najbardziej okazałe kaplice grobowe trzcianeckich mieszczan. Cmentarz funkcjonował jako całość do 1945 r. Po wojnie zaś działała tylko jego część katolicka. Reszta ulegała stopniowej dewastacji.

 

Dawny miejski cmentarz przy ul. Piotra Skargi. Część ewangelicka i katolicka

Od 1822r. funkcjonował cmentarz żydowski przy dzisiejszej ulicy Parkowej. Zajmował on powierzchnię 6500 metrów kwadratowych. Otoczony był murem, do którego przylegały zabudowania cmentarnego strażnika, opłacanego z kasy gminy wyznaniowej. Przez środek cmentarza przebiegała wysadzana drzewami aleja, będąca dziś jedynym czytelnym fragmentem tego założenia. Cmentarz funkcjonował do około 1938 r. Został zdewastowany w czasie nocy kryształowej, lecz musimy założyć, że dopóki mieszkali w Trzciance Żydzi, dopóty był on czynny. Część znajdujących się na nim nagrobków naziści wykorzystali do brukowania ulic. W latach czterdziestych miasto próbowało, bezskutecznie jednak, odsprzedać plac po dawnej nekropolii.

 

Główna aleja dawnego kirkutu przy ul. Parkowej

Dla dawnej Trzcianki charakterystyczne są niewielkie cmentarze przydomowe, na których grzebano rodzinę właściciela posesji. Wiele z nich uległo zniszczeniu. Kilka można jeszcze znaleźć np. przykład przy ul. Za Jeziorem, czy też na przedłużeniu ul. Wieleńskiej, w pobliżu przejazdu przez tory kolejowe prowadzącego ku Nowej Wsi.

 

Jeden z "przydomowych" cmentarzyków

Prawdopodobnie w ciągu dziejów miasta wielokrotnie powstawały prowizoryczne miejsca pochówku. Najstarsze z nich mamy poświadczone z czasów wojen napoleońskich. Niestety, oprócz tego, iż wiemy, że cmentarz taki znajdował się gdzieś przy dzisiejszej ul Sikorskiego niewiele więcej możemy powiedzieć na temat jego lokalizacji. Prowizoryczne zbiorowe mogiły powstawały również na skutek tragicznych wydarzeń 1945r. Rozsiane były one po całym mieście. Największe z nich umieszczono na terenie Starego Cmentarza oraz na dziedzińcu szpitala. Inne, mniejsze, położone były na terenie posesji prywatnych.

 

 

Zapiska z ewangelickiej księgi metrykalnej informująca o zbiorowej mogile na terenie szpitala, poniżej plac szpitalny, zapewne miejsce jej lokalizacji

Zapiska z ewangelickiej księgi metrykalnej informująca o zbiorowej mogile przy Masckestrasse 21

 

 

Plan miasta z 1818 r.

     W zbiorze map Archiwum Państwowego w Koszalinie [Zbiór Kartograficzny, Plany miast, sygn. 88] znajduje się prawdopodobnie najstarszy zachowany plan naszego miasta, wydatowany przez koszalińskich archiwistów na 1818r.. Jego wielobarwny arkusz mierzy 96x80 cm. Na podstawie znaków własnościowych można wnioskować, że został on sporządzony na potrzeby Rejencji Bydgoskiej, zaś skąpa legenda [ograniczona jedynie do podania skali 1: 250 prętów reńskich tj. w skali metrycznej ok. 1:4000] pozwala przyjąć, iż stanowiła ona załącznik do akt sprawy. To właśnie akta miały wyjaśniać treść planu. Umieszczone na nim adnotacje dotyczą gospodarki gruntowej [wielkość poszczególnych części ówczesnej Trzcianki: miasta wsi i folwarku ze wskazniem na charakter użytkowania ziemi]. Pozwala to przypuszczać, że plan powstał przy okazji oceny stanu miejscowości, której dokonywali urzędnicy po ponownym włączeniu miejscowości w granice Prus w 1815 r. 

                Oglądając plan współcześnie warto zwrócić uwagę na kilka szczegółów. Plan pozwala na dość precyzyjne usytuowanie we współczesnej przestrzeni miejskiej wszystkich istniejących wówczas świątyń oraz znajdujących się przy nich cmentarzy. Warto zauważyć, że do dziś nie zmieniło się jedynie położenie świątyni katolickiej, stojącej na tym samym miejscu zapewne od początków istnienia w Trzciance kościoła. Warto wreszcie zwrócić uwagę na rozkład zabudowań trzcianeckiego folwarku. Dzielnica przemysłowa, które powstała po ostatniej wojnie w jego miejscu, zupełnie zniszczyła jakiekolwiek pozostałości po nim. Tu rzuca się w oczy istnienie sporego założenia ogrodowego, należącego zapewne do dworu dzierżawców klucza dóbr trzcianeckich. Zauważyć wreszcie trzeba brak innego ogrodu, znajdującego się przy dzisiejszej ul. Tetmajera, w publikacjach datowanego na I połowę XVIIIw. Może to wskazywać, że powstał on później, a ogród założony w tym miejscu przez trzcianeckiego aptekerza Tietze nie istniał w momencie kartowania.     

UWAGA! Plan orientowany jest południowo.

 

      Śródmieście Trzcianki w 1818 r.Plan Trzcianki 1818   

Powojenna Trzcianka w fotografiach ze zbioru Zbigniewa Zajkowskiego

Zbigniew Zajkowski

          Zbigniew Zajkowski urodził się w 1931 roku w Grodnie, dzisiaj na Białorusi a wtedy polskim mieście na Kresach Wschodnich. Tam też rozpoczął szkolną edukację. W 1946 roku w ramach tzw repatriacji z rodziną znalazł się na Ziemiach Zachodnich czy jak wtedy mówiło się Odzyskanych, właśnie w Trzciance. Kontynuował naukę a w 1952 roku powołany został do odbycia służby wojskowej, za patriotyczny zryw młodości odbywał ją w kopalni jako represjonowany żołnierz- górnik

          Po powrocie do Trzcianki zatrudniał się jako pracownik umysłowy w trzcianeckich zakładach, na koniec aż do przejścia na emeryturę w PKP BP. Ale nie praca zawodowa była pasją jego życia. Tą pasją, a właściwie pasjami od wczesnej młodości do dzisiaj jest żeglarstwo i fotografika. Dzisiaj, ze względu na wiek i stan zdrowia, już bardziej we wspomnieniach. Ale na te dwa tematy może mówić dużo i czyni to chętnie. Jest kopalnią prawdziwą wiedzy o trzcianeckim żeglarstwie, które organizował, a łodzie wtedy wykonywali własnoręcznie i przystań odbudowali sami. Jest również kopalnią wiedzy o fotografice, fachowej wiedzy, bo ukończył w 1975 roku w Warszawie Studium Fotografiki i Filmu. Można powiedzieć, że fotografował również zawodowo, w latach 1976- 2010 w niepełnym wymiarze etatu był fotografikiem trzcianeckiego Muzeum.

           Zbigniew Zajkowski chętnie mówi o swoich pasjach a rozmowy dokumentuje licznymi  zdjęciami, które zachował. Zaczynał fotografować Trzciankę w latach pięćdziesiątych ubiegłego stulecia, pamieta sporo wydarzeń i ludzi z tamtych lat.

          Warto wykorzystać pamięć i zbiory tego niezwykłego pasjonata.

Henryk Rogacki

I. Miasto

1. Południowy fragment założenia parkowego przy mauzoleum na tle ruin zabudowy znajdującej się w miejscu dzisiejszego Ronda Solidarnośći (1945?)

2. Mauzoleum żołnierzy Armii Czerwonej. Na drugim planie pomnik ku czci mieszkańców Trzcianki poległych w I wojnie światowej (wzniesiony w 1934r.) oraz ruiny zachodniej pierzei rynku (1945?)

3. Trzcianecki czołg i mauzoleum widok z osi dawnej ul. Dworcowej [Bahnhofstrasse, dziś jej reliktem jest wyjazd z parkingu "Pod Platanem" równoległy do ul. Sikorskiego], lata '40.

4. Założenie Mauzoleum. Widok z wieży Kościoła św. Jana w Trzciance, Lata '40.

5. Budynek przy ul. Sikorskiego, w którym mieściła się drukarnia LZO Lubmor (na przeciwko dawnej siedziby oddziału banku PKO BP), lata 60-70?

6. Trzcianeckie śródmieście. Lata '50-60?

6. Budowa gmachu Młodzieżowego Domu Kultury w Trzciance lata  65 albo 66 rok .

Informacja o dacie budowy uzyskana od forumowicza lukas9.

Zespół WMT dziękuje za pomoc. .

7. Budowa bloku przy Rondzie Niepodległości

II. Ludzie

8. Żołnierze radzieccy (uczestnicy walk o miasto? urzędnicy komendantury? garnizon?) przed mauzoleum. Na drugim planie widoczny fragment pomnika ku czci mieszkańców miasta poległych w czasie I wojny światowej (1945?).

9. Uroczystości związane z odsłonięciem mauzoleum lub przekazaniam polskiej społeczności miasta opieki nad nim (?). Sierpień lub listopad 1945.

10. Uroczystości związane z odsłonięciem mauzoleum lub przekazaniam polskiej społeczności miasta opieki nad nim (?). Sierpień lub listopad 1945.

11. Trzcianecka milicja. Lata '40.

12. Uczniowie odgruzowują miasto - fotografia pochodzi z lat 1962 lub 1963. Klasa prof. Franciszka Zielińskiego z trzcianeckiego Ogólniaka przedstawia porządkuje teren przy zbiegu ul. Sikorskiego i Kościuszki pod budowę budynku mieszkaniowego mieszczącego dawniej kawiarnię "Pod Platanem ".

Za informacje dziękujemy Panu Wojciechowi Gruntowi. Zespół WMT.
 

13. Prace przy odgruzowywaniu miasta. Okolice dawnej południowej pierzei rynku. W tle widoczne ruiny przy skrzyżowaniu ulic Sikorskiego i Dąbrowskiego. Lata '40.

 14. Uroczysty pochód. Lata '40?

15. Boże Ciało 1948r.

16. Pochód pierwszomajowy 1946?

17. Amatorski zespół teatralny. Lata '40-'50?

18. Amatorski zespół artystyczny, koniec lat '40.

19. Uczestnicy rajdu motorowego? lata '50.

20. Harcerki. Lata '70?

21. Przedszkolaki na stopniach  restauracji "Leśna". Lata '70?

22. Teatr amatorski, lata 80?

III. Żeglarstwo

23. Przysięga młodych żeglarzy. Lata '70.

24. Omegi na jeziorze Sarcz

IV. Przyroda

Pan Czempinski wysłał wiadomość, korzystając z formularza kontaktowego na
stronie http://wirtualnemuzeumtrzcianki.trz.pl/contact.

Jedno ze zdjęć przyrody nie jest zdjęciem z Trzcianki. Tj. zdjęcie mostu
na rudawce w Kuźnicy Czarnkowskiej drugim ciekiem wodnym płynie woda
zasilająca Młyn znajdujący się nie daleko Mostu. W czasie drugiej wojny
tam znajdował się areszt dla jeńców wojennych. Po II wojnie światowej
był to dom Stanisława i Sabiny Czempińskich w chwili obecnej jest
również w posiadaniu rodziny. Obiekt ciekawy godny zainteresowania znajduje
się w nim wiele ciekawych urządzeń młyńskich. Pozdrawiam Robert
Czempiński

Zespół WMT dziękuje za rozpoznanie i opis tego miejsca.

Wirtualne Muzeum Trzcianki dziękuje Panu Zbigniewowi Zajkowskiemu za udostępnienie fotografii do publikacji oraz Panu Marcinowi Boguckiemu za pomoc w ich digitalizacji.

Zespół Wirtualnego Muzeum Trzcianki zwraca się do wszystkich odwiedzających z prośbą o pomoc w identyfikacji osób i miejsc utrwalonych na zdjęciach. W razie posiadania jakichś informacji, mogących w tym pomóc prosimy o kontakt.

Rozwój przestrzenny.Zabudowa miejscowości

Mimo iż sama Trzcianka nie ma średniowiecznej metryki, istnieją ślady, pozwalające domyślać się istnienia na terenie dzisiejszego miasta osadnictwa sięgającego XIIIw. Należą do nich fragmenty datowanego na to stulecie naczynia, znalezionego w pobliżu jeziora Sarcz (na terenie dawnego cmentarza żydowskiego), oraz związane z tą samą okolicą niemieckie nazwy pól Kietzplan oraz Kietzgarten (okolice ulic Piotra Skargi i Moniuszki). Występujący w obu nazwach człon Kietz oznacza w języku niemieckim chyżę, tj. niewielką osadę rybacką, położoną zazwyczaj na przedmieściach większych miejscowości, ale też mogącą funkcjonować samodzielnie. Brak kompleksowych badań archeologicznych nie pozwala jednak na ustalenie czy rzeczywiście takie osiedle rybackie istniało pod Trzcianką, a jeżeli tak, to w jakim okresie. Chyże, co prawda, są charakterystyczne dla osadnictwa słowiańskiego w średniowieczu, ale nazwa ta funkcjonowała również w epoce nowożytnej. Jeżeli przyjmiemy, że wspomniane nazwy pól mają średniowieczną genezę, trzeba by w nich widzieć ślad śródleśnej gospodarki prowadzonej w dobrach Czarnkowskich jeszcze przed rozpoczęciem planowej akcji kolonizacyjnej na północ od Noteci. Według ustaleń G. Wróblewskiej trzcianecka chyża obejmowała zaledwie trzy domy, które, jak sądzi ta badaczka, znajdować się miały właśnie na terenie późniejszego cmentarza żydowskiego. Tereny, na których założono w XVIw. Trzciankę, nie należały, z punktu widzenia rolnictwa, do najkorzystniejszych. Gleby są tu słabe, a sytuację pogarszał fakt, że sama miejscowość lokowana była na terenie podmokłym. Upamiętnia to zresztą najstarsza nazwa osady – Trzciana Łąka. Przez obszar, na którym lokowano wieś, przepływały liczne strumienie wpadające do rzeczki Trzcianki (Trzcinicy, dawniej zwanej: Schönlakermühlenfliess, Mühlenfliess, Lanke, Bykow-Fliess), po których dziś pozostały jedynie rowy melioracyjne. Największe spośród nich były trzy strugi: pierwsza, wypływająca z jeziora Sarcz na północy; druga, wypływająca z łąk w okolicy ul. Wieleńskiej i Gorzowskiej, gdzie kiedyś znajdował się niewielki staw, która przepływa jeszcze dziś przez centrum miasta (tzw. Schmiedefliess – Struga Kuźnicza), wreszcie płynący w głębokiej dolinie na południe od miasta strumień nazywający się na niemieckich mapach Hinterrigefliess (struga Tylna). Jak już wspomniano, sieć strumieni, ale też jezior w okolicy Trzcianki, była w dawnych czasach jeszcze obfitsza. Jezioro Kudow, położone pomiędzy jeziorami Sarcz i Logo, dziś zmniejszyło się do rozmiarów niewielkiego stawu, a jezioro Długie, równoległe do jeziora Straduńskiego, nad którego brzegiem lokowane było w XVIIIw. Ginterowo, zanikło zupełnie. Nie ma też śladów po stawach na środkowym (Kuźniczym) strumieniu, choć tzw. Staw Kuźniczy (Schmiedeteich, przy dzisiejszej ulicy Prostej istniał jeszcze w latach trzydziestych XXw.). Być może terytorium, na którym lokowano wieś było podmokłą śródleśną polaną, zarośniętą trzciną, a otoczoną lasami Puszczy Czarnkowskiej. Na owej polanie znajdowało się skrzyżowanie drogi łączącej oba kompleksy dóbr należących do Czarnkowskich (posiadłości na południowym brzegu Noteci i klucz człopski) z drogami do Wałcza, Białej oraz, być może późniejszymi, traktami do Wielenia, Piły. Zapewne droga wiodąca z Czarnkowa do Człopy (a może i droga do Wałcza) miała charakter traktu publicznego, na którym obowiązywała jurysdykcja królewskich starostów. Stąd pojawiające się niekiedy jej określenie: droga królewska, lub starościńska. Układ sieci wodnej i drogowej miał decydujący wpływ na kształt nowolokowanej osady. Właśnie wzdłuż drogi z Czarnkowa do Człopy, wokół środkowego strumienia i znajdujących się na nim stawów założono Trzcianą Łakę. Według tradycji najstarsza część osady miała znajdować się u wylotu ulicy Gorzowskiej (Schloperstrasse), przy nieistniejącym już stawku, z którego owa struga wypływała (tzw. Schweinehirtenende – Kraniec Świniarski). Przyjmując to założenie, osada rozwijałaby się wzdłuż jej biegu. Bowiem działki, które wyznaczono w momencie lokacji rozłożone były po obu stronach obniżenia, którym ów strumień płynął, a zwrócone były frontem ku rzeczce. W ten sposób wieś uzyskała kształt zbliżony do owalnicy, z rozległym, podmokłym placem i rzeczką pośrodku. Na wschodnim końcu wsi, na niewielkim wyniesieniu górującym nad skrzyżowaniem dróg do Czarnkowa, Człopy, Wałcza i Białej (Piły), wzniesiono w końcu XVIw. kościół. Właśnie ta część osady dała początek późniejszemu miastu. Przed świątynią (wówczas zorientowaną na osi północ-południe) powstał plac targowy, wokół którego z czasem pojawiła się zabudowa. Miała ona charakter raczej żywiołowy, bowiem większość parcel przy dzisiejszym rynku nie wykazywał regularności, cechującej planowe założenia. Rozwój osady ku wschodowi (w kierunku Białej) ograniczony był przez położony tam folwark (zob. niżej) i należące do niego pola. Nic nie stało jednak na przeszkodzie, by miejscowość rozbudowywała się wzdłuż dróg prowadzących do Czarnkowa i Wałcza, przy czym działki położone wzdłuż wschodniej pierzei ul 27 stycznia leżały już na gruncie folwarcznym. Jednocześnie zabudowywano wewnętrzne pierzeje dzisiejszych ulic Żeromskiego i Dąbrowskiego (zwanych wówczas Pierwszą i Drugą Ulicą Chłopską, 1. i 2. Bauernstrasse ). O tym, że ich zasiedlenie nastąpiło w okresie intensywnego rozwoju trzcianeckiego rzemiosła (II poł. XVII-XVIIIw.) świadczy fakt, że tak, jak mieszkańcy zewnętrznych pierzei zajmowali się rolnictwem, tak osoby zamieszkujące pierzeje wewnętrzne trudniły się z reguły rzemiosłem. Trzeba też zauważyć, że zagospodarowanie tych gruntów wymagało osuszenia podmokłych terenów znajdujących się wewnątrz owalnicy. Lokacja miasta, która nie objęła, zapewne ze względów własnościowych, całej osady, skomplikowała sytuację prawną poszczególnych parcel. Obywatele miasta, cieszący się prawem miejskim, posiadali działki pomiędzy rolnikami, nieposiadającymi tego przywileju. Mimo tego nie mamy z owych czasów śladów regulacji stosunków własnościowych wewnątrz osady. Być może dopiero po 1738r. podjęto próby zacieśnienia zabudowy miejskiej. Dotąd bowiem miała ona charakter wiejski, a domy położone były pośród ogrodów. Ostatecznie zabudowa miejska skupiła się wokół dawnego placu targowego, od 1749r. zwanego rynkiem oraz dróg wylotowych na Czarnków i Wałcz. W połowie XVIII w. miasto na północy sięgało mniej więcej końca dzisiejszej ul. Chopina, a granicę stanowił fragment ul. Grottgera, na odcinku między ul. Chopina i ul. 27 stycznia. Zaułek ten zwany był wówczas ul. Rybacką (Fischerstrasse). Północna pierzeja rynku albo nie była jeszcze zabudowana, albo też trwała jej zabudowa. Prawdopodobnie właśnie ona została zagospodarowana najpóźniej, na co wskazuje regularny układ znajdujących się tam parcel. Na południu miasto sięgało mniej więcej dzisiejszej ulicy Wiosny Ludów. W 1762r. przystąpiono do zabudowy dalszej części dzisiejszej ul. Sikorskiego. Władze miasta wykupiły od właścicieli ziemie wzdłuż zachodniej pierzei drogi do Czarnkowa, na których wyznaczono 13 parcel. W ten sposób miasto sięgnęło mniej więcej dzisiejszej ul Staszica. Wschodnia pierzeja tej ulicy, nie została jednak uregulowana i zachowała wiejski charakter. Około roku 1800 zabudowa miejska przy tej drodze sięgnęła wysokości dzisiejszej linii kolejowej. Nieco później miejski charakter nadano północnej części miejscowości. Zabudowę przy ul. 27 stycznia zagęszczono dopiero po pożarze z 1777r. Około 1806r. zwarty charakter uzyskała zabudowa wschodniej pierzei tej ulicy. Przedłużono ją również nieco na północ, ku jezioru Sarcz. Kolejny pożar, z 1861 r. pozwolił na podobną regulację zabudowy dzisiejszej ul.Chopina. Na przełomie XIX i XX w. powstała dzielnica żydowska, położona na zachód od rynku. Przed 1823r. istniała tam synagoga z cmentarzem. W tym samym czasie w tej okolicy umiejscowiono szpital, później więzienie. Około 1806r. przeprowadzono ostateczne (pierwsze próby podjęto już w 1793r.)  rozgraniczenie parcel miejskich i wiejskich położonych przy dzisiejszej ul Sikorskiego, a także podjęto próbę jasnego rozgraniczenia wsi i miasta uznając za granicę obu miejscowości dzisiejszą ul. Prostą (Schmiedegasse). Zatem około 1800r. Trzcianka uzyskała kształt, w którym przetrwała kolejne stulecie. W XIXw. większe zmiany w przestrzeni miejskiej przyniosły zarządzenia nakazujące zamknięcie, ze względów epidemicznych przykościelnych cmentarzy. W Trzciance dokonało się to w latach dwudziestych XIXw. Miejsca pochówku katolików i miejskiej gminy protestanckiej przeniesiono wówczas z centrum miejscowości w okolice dzisiejszej ulicy Piotra Skargi (wówczas ul Jeziornej – Seestrasse), ewangelickiej gminy wiejskiej z ul. Żeromskiego na ul. Fałata (Stieglitzerstrasse), zaś kirkut w okolice Parkowej (wówczas Strzeleckiej – Schutzenstrasse). Drugą poważną zmianą, choć raczej o charakterze administracyjnym, było połączenie wsi i miasta Trzcianki, które dokonało się ostatecznie w 1905r. Wróćmy na chwilę do początków miejscowości. Zapewne równocześnie z lokacją wsi założono w jej pobliżu folwark. Został on umiejscowiony na wschodnim brzegu rzeczki Trzcianki w niewielkim jej zakolu (rejon dzisiejszych ulic Wiosny Ludów i Kopernika, dawniej Gerberstrasse i Borkowo). Pierwsze informacje na temat jego kształtu pochodzą z połowy XVIIw. Na zabudowę folwarczną składały się drewniany budynek dworu, słodownia, browar, duża stodoła oraz obory i owczarnia. Kolejne informacje na jego temat zawiera opis szkód poczynionych w Trzciance przez pożar z 1717r. Wówczas folwark składał się z dwóch budynków dworskich – starego i nowego, z których stary doszczętnie wtedy spłonął. W pobliżu budynków dworskich znajdowały się stajnie, dwie stodoły, spichlerz, kilka chlewów, owczarnia i inne zabudowania, których przeznaczenia inwentarz nie precyzuje, informując jedynie, iż doszczętnie spłonęły. Ponadto przy dworach znajdował się browar. Nie wiemy jak zmieniała się zabudowa folwarku w latach późniejszych. Jak się wydaje, inaczej niż wieś i miasto, przestrzeń zajmowana przez jego zabudowania nie zwiększyła się zbytnio przez następne 200 lat, a zmianom ulegał jedynie charakter zabudowy. W związku z rowojem miasta regulacji uległ natomiast układ pól do folwarku należących. Na przełomie XVIII i XIXw. tereny folwarczne położne na zachodnim brzegu rzeczki Trzcianki zostały najprawdopodobniej przyłączone do miasta, skoro w latach późniejszych miasto prowadziło na nich inwestycje (np. wschodnia pierzeja ul. 27 stycznia). Folwark został połączony z miastem dopiero w dwudziestoleciu międzywojennym. Po pierwszej wojnie światowej scalona już miejscowość musiała podjąć duże inwestycje budowlane związane z jednej strony z napływem optantów z Polski, z drugiej zaś z utworzeniem powiatu noteckiego, którego stolicą została Trzcianka. Powstały w 1907r. Miejski Urząd Budowlany opracował długoterminowy plan rozwoju przestrzennego miasta. Zakładał on powiększenie liczby mieszkańców z 9 000 do 20 000, oraz nadanie miejscowości regularnego kształtu, zbliżonego do czworokąta. Teren zabudowany miał być otoczony przez park miejski, zaś na skraju parku miały znajdować się ogródki działkowe, te z kolei miały okalać tereny uprawne. Przemysł miał być zogniskowany w północno-wschodniej i południowo-zachodniej części miejscowości. Ten plan nadał ogólne ramy rozwojowi przestrzennemu Trzcianki do 1945r.. Inwestycje związane z budownictwem mieszkaniowym koncentrowały się w rejonie ulic Gorzowskiej (Schlopperstrasse), Mickiewicza (Matzkystrasse), Staszica (Schulstrasse), Konarskiego (Behlestrasse), 27 stycznia (Wilhelmstrasse) oraz Konopnickiej (Gartenstrasse). Przy Powstało również wybudowanie przy dzisiejszej ul. Koszykowej (Lindenberg), a staraniem Heimstätte Grenzmark (dosł. Własny Dom Marchia Graniczna) wybudowano osiedle dla inwalidów wojennych. Łącznie straniem Rzeszy i siłami miasta oddano do użytku 550 mieszkań. Przy ulicy Staszica (Schulstrasse) powstała sala gimnastyczna dla szkoły realnej oraz szkoła rolnicza (dzisiejszy budynek sądu). W pobliżu dworca kolejowego wzniesiono budynek urzędu podatkowego i skarbowego, a przy ul. Mickiewicza budynek landratury. Miasto inwestowało również w infrastrukturę rekreacyjną: powstała promenada, łazienki oraz przystań żeglarska nad jeziorem Sarcz. Planowano również wzniesienie nowego stadionu, lokalizowanego w rejonie dzisiejszych ulic Słowackiego i Wieleńskiej.

Zabudowa

Początkowo, wznosząc zabudowania tak wsi jak i późniejszego miasta uciekano się do najłatwiej dostępnych materiałów budowlanych: drewna i trzciny. Stąd też, jeszcze w statystykach z czasów Księstwa Warszawskiego Trzcianka nazywana była „drewnianym miasteczkiem”. W miejscowości przeważały budynki drewniane, niektóre z podcieniami narożnikowymi lub szczytowymi. Te drugie, od połowy XVIIIw., kiedy to zagęszczono zabudowę miejscowości, mogły tworzyć ciągi komunikacyjne. Dachy kryto bądź to strzechą, bądź gontem. Drewniane, lub wyplatane z wikliny były wówczas nawet kominy, które tylko z zewnątrz oblepiano gliną. Domy takie składały się zazwyczaj z dwóch izb oraz komory, albo izby, komory, kuchni i pomieszczeń gospodarczych a ich powierzchnia wahała się od 140 do 210 m kwadratowych. Niekiedy też w tym samym budynku znajdowała się zagroda dla inwentarza, a w domach rzemieślniczych zapewne warsztat. Ostatni budynek z podcieniami, znajdujący się przy dziejszej ul. Chełmońskiego (Bergstrasse), został rozebrany w 1902r. Relikty tego typu budownictwa istniały jeszcze przed ostatnią wojną w okolicznych wsiach (Herburtowo, Nowe Dwory, Folsztyn). Pozostała część budynków, pozbawiona podcieni, miała zapewne konstrukcję zrębową. Sytuacja zmieniła się po pierwszym rozbiorze. Wówczas władze pruskie podjęły działania mające zapobiec częstym pożarom, które trawiły miejscowości o drewnianej zabudowie. Zaczęto wprowadzać projekty typowe domów, zgodne z przepisami ogniowymi z 1770r., a Fryderyk II dotował każdą osobę stawiającą szachulcowy dom z wysokim, tzw. komorowym, kominem kwotą 2000 talarów. Budynki stawiane według wzorcowych projektów były jednak mniejsze od tradycyjnych, a stosowanie nowych rozwiązań przeciwpożarowych powodowało wyziębienie mieszkania. Z tego okresu zachował się w Trzciance budynek dawnego szpitala, później więzienia znajdujący się przy ul Orzeszkowej. Zabudowa murowana pojawiła się w Trzciance zapewne dopiero w początkach XIXw. Z danych statystycznych miast Księstwa Warszawskiego wiemy, że w 1812r. w mieście było 6 budynków murowanych przy 247 drewnianych. Owe murowane domy, to zapewne budynki użyteczności publicznej, bowiem według C. Schulza, pierwszymurowany dom prywatny został wzniesiony dopiero w 1836r. Początkowo były to skromne, parterowe budynki, przypominające wiejskie zabudowania. Dopiero w II połowie XIXw. wraz z ożywieniem gospodarczym miejscowości, zaczęto wznosić budowle bardziej okazałe, jak np. gmach Towarzystwa Pożyczkowego (Vorschussverein - dziś Zespół Szkół Technicznych).

 

1. Region nadnotecki na mapie Sebastiana Münstera. Poł. XVIw.

2. Okolice dzisiejszej Trzcianki na mapie Wielkopolski z lat '60 XVIIw.

3. Ziemia trzcianecka na mapie Polski z końca XVIIIw.

4. Ziemia trzcianecka jako część składowa Dystryktu Noteckiego (pocz. XIXw.)

5. Ziemia Trzcianecka na mapie topograficznej z przełomu XIX-XXw.

6. Rekonstrukcja układu przestrzennego miasta około 1750 dokonana przez C. Schulza (Quellen, Bd. 3)

7. Rekonstrukcja układu przestrzennego Trzcianki około 1800r. dokonana przez C. Schulza (Quellen..., Bd. 3)

8. Trzcianka na mapie Reymanna. Na podstawie kartowania z 1806r. z aktualizacjami ok. połowy XIXw. 

9. Plan okolic skrzyżowania ul. 27 stycznia z ul. Artura Grottgera. Ok. 1806r.

10. Trzcianka na mapie topograficznej z 1911r.

11. Otoczenie kościoła katolickiego na planie z 1918r.

12. Trzcianka na mapie topograficznej z 1935r.

13. Plan śródmieścia Trzcianki, 1931 (Wanderbuch...)

14. W przestrzeń miejską długo jeszcze wkomponowane były ogrody i pola. Panorama terenów leżących na północ od rynku, między ul. Konopnickiej i Chopina z widoczną przewagą upraw, fot. z dwudziestolecia międzywojennego

15. Projekt zagospodarowania przestrzennego miasta ok. 1930

 

 

16. Widok małego miasteczka (Trzcianki?) z końca XVIIIw. W zabudowie widoczne charakterystyczne domy podcieniowe. Rysunek z księgi trzcianeckiego szewców lata '80 XVIIIw.

17. Wiejski dom z podcieniami z Folsztyna XVIIIw. (za Netzekreis)

18. Drewniana zabudowa wiejska z okolic Trzcianki: Herburtowo, dom z końca XVIIIw. (za Netzekreis)

19. Zabudowa wiejska z okolic Trzcianki. Dom szachulcowy z Dzierżązna Wielkiego, koniec XVIIIw. (za Netzekreis)

20. Niejstniejący już, osiemnastowieczny, dom mieszkalny położony przy Bahnhofstrasse 9

21. Pozostałości wiejskiego charakter zabudowy południowego krańca ul. Sikorskiego [pomiędzy dzisiejszymi ul. Staszica i Roosvelta). fot. z pocz. XXw.

a)

b)

c)

22. Przykłady zabudowy szachulcowej z Trzcianki a) nieistniejący już dom przy Bahnhofstrasse (ul. Sikorskiego), zdjęcie sprzed 1930r.; b) Nieistniejący już dom przy skrzyżowaniu ul. Mochnackiego i Spokojnej, zdjęcie z pocz. XXw.; c) Nieistniejący już dom leżący w okolicy torów kolejowych i Bahnhofstrasse (ul. Sikorskiego) 1923r.

a)

b)

c)

24. Zmiany w architekturze miejskiej- przykład ratusza: a) widok z końca XIXw.; b) widok z początków XXw.; c) widok po przebudowie w 1908r.

a)

b)

c)

d)

e)

f)

g)

h)

i)

25. Zmiany w architekturze miejskiej - przykład skrzyżowania Bahnhofstrasse i Bismarckstrasse (ul. Sikorskiego i Kościuszki): a) widok śródmieścia, II poł. XIXw.; b) widok śródmieścia, 1901r.; c) widok skrzyżowania II poł. XIXw.; d) widok skrzyżowania w II połowie XIXw.; e) widok w stronę Bismarckstrasse, przełom XIX/XX w.; f) widok w stronę Bismarckstrasse, I poł. XXw.; g) widok w stronę Bahnhofstrasse, przełom XIX/XXw.; h) widok w stronę Bahnhofstrasse, I poł. XXw.; i) widok na południową część Bahnhofstrasse, I poł XXw.

a)

b)

26. Zmiany w architekturze miejskiej - rynek, wylot Bahnhofstrasse a) fot. z pocz. XXw.; b) fotografia z dwudziestolecia międzywojennego

 

Różności

Akt erekcyjny trzcianeckiego kina

1.Akt erekcyjny kina, Trzcianka, 2 grudnia 1912

 

ZałącznikRozmiar
KinoUrkunde.pdf118.22 KB

Blaszki z opłatą podatku za psa

1.Blaszka z 1911r. Z kolekcji T.Jurczyka.

2.Blaszka z 1926r.Z kolekcji T.Jurczyka

.

3.Blaszki z 1927r.Z kolekcji T.Jurczyka.

4.Blaszka z 1928r. Z kolekcji T.Jurczyka.

Bractwo Kurkowe i towarzystwa strzeleckie

1. Trzcianeckie Towarzystwo Strzeleckie założone w 1914r., fot. ze zbiorów Kreisarchiv Nordfriesland w Husum

2. Trzcianeckie Towarzystwo Strzeleckie założone w 1914r., fot. ze zbiorów Kreisarchiv Nordfriesland w Husum

3. Trzcianeckie Bractwo Kurkowe kontynuujące tradycje od 1794r.: Zwycięzcy strzelania z 1924r: Król kurkowy kupiec F. Braatz; Pierwszy rycerz kupiec H. Neumann; drugi rycerz ogrodnik P. Graf, Fot. ze zbiorow Netzekreisarchiv Nordfriesland w Husum.

4. Odznaka drugiego rycerza w strzelaniu w 1928. fot. ze zbiorów T. Jurczyka

5. Uroczystości jubileuszowe bractwa kurkowego na trzcianeckim rynku. Fot. ze zbiorów T. Jurczyka.

6.Siedziba Bractwa Kurkowego (Schuetzenhaus)przy dzisiejszej ul. Parkowej, fot. ze zbiorów T. Jurczyka

7. Siedziba Bractwa Kurkowego (Schuetzenhaus) przy dzisiejszej ul. Parkowej, fot. ze zbiorów Kreisarchiv Nordfriesland w Husum

7.Pamiątka konkursu strzeleckiego zorganizowanego z okazji jubileuszu 140 lecia trzcianeckiego bractwa kurkowego, 1934r. Fot. ze zbiorów T. Jurczyka

Towarzystwo śpiewacze

1. Pamiątka festynów towarzystw śpiewaczych powiatu czarnkowskiego, 1907r. Fot. z kolekcji Tomasza Jurczyka

2. Pamiętnik czwartego prowincjonalnego festynu śpiewaczego w Trzciance w czerwcu 1930r. Fot. ze zbiorów Kreisarchiv Nordfriesland w Husum

3. Program czwartego prowincjonalnego festynu śpiewaczego w Trzciance w czerwcu 1930r. Fot. ze zbiorów Kreisarchiv Nordfriesland w Husum

4.Pamiątka czwartego prowincjonalnego festynu śpiewaczego w Trzciance 28-30.6.1930r. Z kolekcji T.Jurczyka.

Sport

Klub rowerowy

1. Członkowie Klubu Rowerowego Concordia, zdjęcie z 1925r. Fot. ze zbiorów Kreisarchiv Nordfriesland w Husum

2. Wpinka "Radfahrer -Verein Concordia". Z kolekcji Tomasza Jurczyka.

Klub sportowy "Hellas Schoenlanke"

1. Pieczęć sekcji młodzieżowej klubu Hellas

2.Drużyna piłkarska klubu Hellas.Fot. ze zbiorów Kreisarchiv Nordfriesland w Husum.

Towarzystwo Gimnastyczne

1. Uroczysty pochód sportowców z MTV i Hellas Schoenlanke, 1921r. Fot. ze zbiorów Kreisarchiv Nordfriesland w Husum

2. Obchody 50 lecia MTV w Trzciance, 1926r. Fot. ze zbiorów Kreisarchiv Nordfriesland w Husum

3. Legitymacja członkowska MTV Gerharda Pieske, Fot. ze zbiorów Kreisarchiv Nordfriesland w Husum

4. Sekcja kobieca MTV ok. 1920r. Fot. ze zbiorów Kreisarchiv Nordfriesland w Husum

5. Sztafeta MTV Trzcianka, 1936, Fot. ze zbiorów Kreisarchiv Nordfriesland w Husum

 

Trzcianeckie pieniądze